Łukasz Tomczyk (trener Odry):
- Słabo weszli¶my w ten mecz. W pierwszych 25. minutach za bardzo dali¶my się zepchn±ć w defensywie. Rywal miał dwie sytuacje, a Miłosz (Mleczko przyp. red.) przytrzymał nas w meczu. Potem lekko się z tego klinczu otrz±snęli¶my i pomimo wszystko mieli¶my sytuację Spychały na 1:0. Musimy tak± sytuację skończyć, żeby o czymkolwiek tutaj my¶leć. Dalej kolejne minuty to już nasz lepszy moment i z piłk± i samego grania. Nie doszli¶my do wielkich sytuacji. Optycznie co¶ się przy tej piłce utrzymywali¶my. Taki jaki nasz dzień, taka była bramka na 1:0 - kuriozalna. W takim miejscu, z takim rywalem, w takim momencie nie możesz tracić takich bramek. W drugiej połowie stracili¶my na 2:0 w naszym najlepszym momencie na 2:0. Poprawili¶my trochę pressing i obronę, a dostali¶my na 2:0 i moim zdaniem to już było po meczu. Ruch się napędził, mogła być trzecia i czwarta bramka. Mogło się skończyć wyżej. Drugi gol nas zabił.
Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Powiem szczerze, że po meczu w Łodzi pracowali¶my nad tym, żeby potwierdzić nasz± dobr± dyspozycję. Wiedzieli¶my, że trafiamy na mocnego przeciwnika, który gra bardzo dobrze w defensywie i potrafi też zagrozić pod bramk± rywala. To nam się udało. Wygrali¶my 3:0 nie po łatwym meczu. W pierwszej połowie ważnym momentem były dwie interwencje bramkarza Odry Opole, jak również niewykorzystana okazja Odry pod nasz± bramk±. Natomiast w drugiej połowie zawodnicy złapali większ± swobodę, dużo ciekawych akcji przeprowadzili¶my, strzały na bramkę... Cieszymy się ze zwycięstwa w takich rozmiarach, jak również z tego, że nie stracili¶my bramki.