- Czy warunki są trudne? Mogłoby być gorzej. Powiem jak starsi ludzie - kiedyś to były zimy! Dzisiaj normalną zimę uważamy za trudne warunki. Są jednak boiska sztuczne, które pomagają przeprowadzić trening przy niskich temperaturach - powiedział po pierwszych zajęciach w 2026 roku trener Waldemar Fornalik.
W inauguracyjnym treningu wzięło udział 31. zawodników, a na boisku przy ul. Dąbrowskiego zobaczyliśmy m.in. testowanego Huberta Turskiego czy piłkarzy, którzy zmagali się z dłuższymi kontuzjami. - Cieszymy się z powrotu Daniela Szczepana czy Przemka Szymińskiego - wskazał szkoleniowiec Ruchu, który skomentował także plotki dotyczące odejścia Mo Mezghraniego oraz rozstanie z Maciejem Żurawskim. - To była też nasza decyzja, zaś jeśli chodzi o Mezghraniego to na tę chwilę chyba nie ma tematu.
Transfery z klubu są rzeczą naturalną, natomiast kibiców najbardziej interesuje, czy drużynę wzmocnią nowi zawodnicy. - Było sporo nazwisk w polu widzenia, ale to nie zawsze zależy od nas. Są pewne ograniczenia. Wiemy, że konkurencja jest silna, wydaje sporo pieniędzy, a my musimy działać bardzo racjonalnie. Nasze ruchy muszą być przemyślane i takie, żebyśmy nie popełnili błędu. Stąd też czasami nie robimy nic na siłę. Okienko transferowe trwa do końca lutego, więc tego czasu trochę jest. Ta drużyna pokazała w końcówce, że jeśli wszyscy są zdrowi - przynajmniej ta ekipa plus ci, którzy doszli - to potrafimy dobrze grać w piłkę i punktować. Natomiast nie ukrywam, że potrzebujemy wzmocnień i nad takimi pracujemy - zaznaczył trener Ruchu i dodał: - Celujemy w konkretne pozycje. Nie wskażę jakie, bo nie chcę wpływać na mental pozostałych zawodników. Niech każdy walczy o swoje i pokazuje, na co go stać. Mamy określone pozycje i chcemy ściągnąć przynajmniej dwóch, trzech piłkarzy.
Zespół Niebieskich większość okresu przygotowawczego spędzi w Chorzowie, zaś w drugiej połowie stycznia uda się na krótkie zgrupowanie do Wałbrzycha. - Pojedziemy tam w celu integracyjno-sportowym, żeby wyczyścić trochę głowy. Będziemy codziennie w tym samym miejscu, więc warto się też wybrać gdzieś na trzy, cztery dni, żeby drużyna pobyła ze sobą, żeby zrobić spotkanie integracyjne, ale też normalny trening - wyjaśnił Fornalik.
Chorzowianie zimują na ósmym miejscu w tabeli pierwszej ligi, lecz do drugiej lokaty dającej bezpośredni awans do Ekstraklasy tracą zaledwie cztery punkty. - Nie złożę żadnych deklaracji. W żadnym sezonie tego nie robiliśmy, nawet wtedy gdy osiągaliśmy wysokie pozycje. Po prostu chcemy grać jak najlepiej w piłkę i najważniejszy będzie każdy kolejny mecz - zakończył.
źródło: Niebiescy.pl