strona główna Forum Kibiców Fan Page Niebiescy.pl Twitter Niebiescy.pl Stowarzyszenie Wielki Ruch Typer Foto TV Niebiescy w Youtube Relacje LIVE
Bereta: "Mam w Chorzowie wiele do zrobienia"
  • Data: 07.06.21; 13:28  Dodał: Neo
- Chciałem podziękować drużynie za Niebieski charakter i za pracę wykonaną w tym świetnym sezonie oraz sztabowi trenerskiemu, który jest bardzo młody, a mimo to się świetnie sprawdził: asystentowi Łukaszowi Molkowi, analitykowi Jakubowi Brzozowskiemu, naszej legendzie i trenerowi bramkarzy Ryszardowi Kołodziejczykowi, kierownikowi Andrzejowi Urbańczykowi i fizjoterapeucie Filipowi Czapli. Dziękuję również osobie z klubu, która na początku mojej pracy powiedziała, że z tym składem i sztabem to co najwyżej będziemy walczyć o utrzymanie. Była to ogromna motywacja dla nas wszystkich! - mówi trener Łukasz Bereta, który udzielił wywiadu portalowi Weszlo.com. Prezentujemy wybrane fragmenty.

Co by nie mówić, pokazywaliście charakter. Ze Ślęzą do 88. minuty przegrywaliście 1:2 i wygraliście. Z Wartą Gorzów Wielkopolski zdobyliście dwie bramki w doliczonym czasie i także przeszliście od porażki do zwycięstwa.
Łukasz Bereta: - Tak naprawdę właśnie dzięki takim meczom ten awans stał się faktem. Mieliśmy coraz większą przewagę, pewność siebie rosła. Wiedzieliśmy, że nawet jeśli nam nie idzie i gramy słabą pierwszą połowę, to w każdej chwili wszystko może się zmienić. Spotkania z początku sezonu czy właśnie te przez ciebie wymienione pokazały, że zawsze walczymy do ostatniego gwizdka. Nieraz byliśmy dużo lepsi, brakowało szczęścia, ale nie przestawaliśmy wierzyć i nawet w 90. minucie strzelaliśmy dwa gole. Pod względem mentalnym na razie w tym sezonie prezentujemy się 10/10.

(...)

Trzeba oddać Polonii Bytom i Ślęzie, że długo starały się was naciskać. W poprzednich sezonach nadal miałaby duże szanse na awans.
- Tak, zwłaszcza Polonia to bardzo dobry zespół. Zimą przeprowadziła ciekawe transfery. Damianem Celuchem zastąpiła Adama Żaka, wzięła też Sebastiana Pączko i Michała Płonkę, czyli zawodników uznanych na tym szczeblu. Poza Żakiem nikt tam nie odszedł, więc całościowo kadra Polonii była silniejsza. Awans też był jej jasno określonym celem. My przez poważne kontuzje straciliśmy zimą Patryka Sikorę i Mariusza Idzika, a do Piasta Gliwice odszedł Mateusz Winciersz, więc w tym czasie się osłabiliśmy, ale koniec końców mieliśmy najwięcej argumentów.

(...)

Michał Biskup to nietypowa historia. Przyszedł do was po 3,5-letniej przerwie od grania w piłkę. Miałeś duże obawy dotyczące tego transferu?
- Na samym początku, gdy go jeszcze nie widziałem, miałem wątpliwości, czy to na pewno będzie ktoś, kto stanie się alternatywą dla Mariusza Idzika w ataku. Ale kiedy zobaczyłem go na treningu i pierwszy raz porozmawialiśmy, moje nastawienie się zmieniło. Mimo tak długiej przerwy, nie miał braków motorycznych i był gotowy ciężko zasuwać. Powiedział mi, że grał na "dziesiątce" i "szóstce", ale zaznaczyłem mu, że szukamy "dziewiątki" i tam go widzę. Stwierdził, że nie ma problemu, od dziś będzie szukał goli i zrobi wszystko, żeby odnaleźć się w zespole. Bardzo fajnie się odnalazł, skromny zawodnik, robiący swoje na boisku. Podkreślę znów, że od początku był świetnie przygotowany siłowo. Przez okres niegrania pracował jako trener personalny, spędzał wiele czasu na siłowni, przygotowywał się biegowo do testów u nas. Widzieliśmy, że parę aspektów musiał jeszcze poprawić, ale zdradzał bardzo duży potencjał siłowy i mentalny. Szarpie i walczy podczas meczów, "dziewiątka" o takiej charakterystyce mi odpowiada. W sparingach od razu pokazał się z dobrej strony, a w lidze strzelał w każdym z pierwszych pięciu meczów. Wszystko zawdzięcza tu sobie, bo w okresie rozbratu z piłką dalej był aktywny fizycznie. Większość zawodników, którym daję szansę, odwdzięczają się na boisku.

Czyli rozumiem, że ten transfer to nie był twój pomysł?
- Nie. Wiadomo, że trudno wyskautować zawodnika, który od ponad trzech lat grał jedynie czysto rekreacyjnie. Przed transferem Piotrka Wyroby jeden z agentów powiedział, że ma jeszcze takiego gracza. Doszło to do naszego skauta Karola Michalskiego, który był w kontakcie z tym agentem i dogadali się, że Michał przyjedzie na testy. Czysty zbieg okoliczności, koniec końców z korzyścią dla wszystkich stron. Chyba nikt nie sądził na początku, że to może być aż tak udany ruch. Kluczowy był ten brak zaległości motorycznych. Piłkarsko Michał ma jeszcze kilka kwestii do nadrobienia, ale czas działa na jego korzyść.

(...)

No i mamy pewien paradoks. Wzmocnieniem okazał się napastnik, po którym wyjściowo wiele się nie spodziewano, a kompletnie zawiódł Bartosz Guzdek, który przecież od lipca będzie w Widzewie. Z Ruchu de facto wyleciał dyscyplinarnie.
- Bartka wcześniej osobiście nie znałem, znaliśmy go tylko z obserwacji ligowych. Wiedzieliśmy, że to wysoki, silny i szybki napastnik, który ma duży potencjał. Grał w Rekordzie Bielsko-Biała, znanym z bardzo dobrego szkolenia. W sparingach przekonał Widzew do siebie, ale miał jeszcze zostać w Rekordzie na pół roku. Gdy Mariusz Idzik doznał kontuzji, doszliśmy do porozumienia w sprawie jego wypożyczenia, żeby nam pomógł i zaliczył cenne przetarcie przed Widzewem. Niestety, nie udało się. Chłopak dostał od nas szansę i jej nie wykorzystał. Może go to przerosło. Nigdy nie można przed transferem zawyrokować, że ten wypali, a ten nie. Wiele zależy od charakteru zawodnika i jego podejścia. A prawda jest taka, że w tym względzie wzięliśmy Bartka trochę w ciemno, nie było czasu na wywiad środkowiskowy. Pilnie potrzebowaliśmy nowej "dziewiątki" i musieliśmy szybko działać. Podjęliśmy ryzyko z transferem last minute i w tym wypadku nie wyszło.

Guzdek podpadł tym, że nie przyjechał na mecz juniorów, w którym miał zagrać?
- Nie chciałbym rozwijać tego wątku. Poprzestańmy na tym, że miał wtedy wystąpić, a nie wystąpił. Koniec końców rozwiązaliśmy z nim kontrakt pod koniec maja.

Chłopak przyszedł do Ruchu jak za karę?
- Trudno stwierdzić. Mówił, że chce grać i pomóc nam. Równie dobrze mógł zostać w Rekordzie, znacznie bliżej domu. Może po prostu sprawa go przerosła. Na pewno pokładaliśmy w nim pewne nadzieje i czuł tę presję. W Rekordzie być może inaczej był traktowany, miał rodziców koło siebie i bardziej go pilnowali. W Chorzowie mieszkał sam, pierwsze przetarcie w życiu poza domem. Niewykluczone, że dlatego nie wyszło. Dla młodych zawodników najlepiej, żeby dorastali jak najbliżej domu, a skok na głęboką wodę wykonali trochę później. Zbyt szybki przeskok może być zgubny.

(...)

Można pół żartem, pół serio stwierdzić, że kontuzja Idzika zatrzymała go w Chorzowie?
- Zimą już nic nie wskazywało na jego odejście, mieliśmy pewność, że zostaje. Co będzie teraz, nie wiadomo. Są prowadzone rozmowy na ten temat. Gdyby Mariusz od razu przeszedł zabieg artroskopii, dziś byłby już do grania. Lekarze niestety na początku nie byli zgodni, co się dzieje w jego kolanie. Początkowo sądzili, że zerwał więzadła. Nie postawili trafnej diagnozy. Zdecydowano się najpierw na leczenie zachowawcze, które niestety nic nie dało. Mariusz wrócił po miesiącu, zagrał w trzech meczach i strzelił dwa gole, ale nadal czuł ból. Dopiero wtedy poszedł pod nóż i obecnie przechodzi rehabilitację. Sikora z kolei miał olbrzymiego pecha. Trenowaliśmy pod balonem, ciesząc się, że uniknęliśmy biegania po lodzie, i przy przyjęciu kierunkowym noga mu została, przez co skręcił kolano. Najgorsze, że skręcił je już po raz drugi, co nieco wydłuży proces leczenia.

(...)

Moglibyśmy mówić, że ta runda to dla Ruchu Chorzów bajka, gdyby nie niedawna porażka z Pniówkiem Pawłowice Śląskie w Pucharze Polski na szczeblu wojewódzkim. Niektórzy mieli do ciebie duży żal, że wystawiłeś wtedy głównie juniorów. Dziennik "Sport" napisał nawet, że to pierwsza poważna rysa na twoim wizerunku.
- Od początku naszym celem nadrzędnym było wywalczenie awansu. Byłoby super, gdybyśmy wygrali też Puchar Polski, ale muszę myśleć o zdrowiu zawodników. Kontuzje, o których mówiliśmy, mogły wynikać też z przeciążeń. Piłkarze bardzo dużo grający potrzebowali przerwy. Później wygraliśmy w lidze 5:0 z ROW-em Rybnik i było widać, że chłopaki odpoczęli i złapali luz. A puchar był po to, żeby ci, którzy grali mniej, mogli się pokazać. Pniówek potraktował ten mecz bardzo poważnie, wyszedł pierwszym składem. My wystawiliśmy głównie rezerwowych i juniorów, ale taki był plan. Nie można nieustannie opierać się na dwunastu zawodnikach, trzeba dać szansę innym. No i można powiedzieć, że dla niektórych ten mecz stanowił odpowiedź, czy będą dalej w tej drużynie. Treningi i sparingi wszystkiego nie zweryfikują. Myślę więc, że dziś wystawiłbym podobny skład. Mimo wszystko mieliśmy swoje szanse i gdyby nie błędy indywidualne w defensywie, uważam, że mogliśmy ten mecz wygrać.

(...)

Wkrótce zmierzycie się z drugoligową rzeczywistością. Masz poczucie, że wystarczy zmienić logo rozgrywek na koszulkach i jedziecie dalej czy jednak widzisz, że od razu potrzeba będzie sporo wzmocnień?
- Na początku muszę podpisać nowy kontrakt (śmiech). Wtedy będę pewny, że zostanę w klubie po awansie. Jest to na dobrej drodze. Jeśli chodzi o kadrę, na pewno jakieś zmiany są konieczne. Potrzebujemy wzmocnień, bo w tej rundzie nie graliśmy dwudziestoma zawodnikami, tylko czternastoma czy piętnastoma. Aczkolwiek nie chciałbym jakoś mocno przebudowywać zespołu. Wolałbym dać szansę tym, którzy Ruch do II ligi wprowadzili, bo na nią zasługują. Czasu na tworzenie czegoś nowego byłoby bardzo mało. Będziemy mieli tylko 10 dni urlopów, a potem cztery tygodnie przygotowań. Duże zmiany mogłyby być problematyczne. Kilka wzmocnień - tak. Rewolucja kadrowa - nie.

Od czego zależy porozumienie w sprawie nowej umowy?
- Na pewno nie od pieniędzy. Nigdy w kontekście Ruchu nie patrzyłem na finanse. Na starcie nawet byłem stratny w tym aspekcie. Musimy się jeszcze zgrać w kilku szczegółach. Jestem stąd, jestem wychowankiem tego klubu i zawsze marzyłem o jego prowadzeniu. Fajnie, że tak szybko się to potoczyło i udało się w stu procentach zrealizować dwuletni plan awansu. Teraz chciałbym poprowadzić Ruch również w II lidze. Jakie będą dalsze plany? Raczej znów kontrakt będzie dwuletni z wizją wykonania kolejnego kroku do przodu. Pierwszy rok byłby na utrzymanie i okrzepnięcie, a drugi na walkę o awans. Wierzę, że klub nie powtórzy błędów z przeszłości. Gdy była I liga, na siłę chciano awansu i skończyło się spadkiem. Gdy była II liga, na siłę chciano natychmiastowego awansu i znów był spadek. Myślę, że wszyscy w Ruchu są mądrzejsi o te lekcje i wyciągnęli wnioski.

Z tego wynika, że przy dalszym wypełnianiu założeń, Ruch w 2025 roku zamelduje się w Ekstraklasie.
- Tak by wychodziło. Jeszcze dwa punkty do odhaczenia na pamiątkowych koszulkach pozostały. Myślę, że jeśli będziemy planowali w perspektywie dwuletniej, a nie rocznej, to będzie dobrze. Co pół roku wymienialibyśmy 3-4 najsłabsze ogniwa i w ich miejsce wprowadzali lepszych zawodników, co byłoby gwarancją rozwoju.

Mówimy o twoim pozostaniu, ale zakładam, że twoja pozycja na rynku trenerskim też rośnie i inne kluby dzwonią zapytać, co tam słychać.
- Było kilka zapytań, ale nic konkretnego. Pewnie wynika to z tego, że nikt nie wyobraża sobie, by mogło mnie tutaj nie być. Jestem mocno związany z Ruchem, więc mogą z góry zakładać, że nic z tego nie będzie, bo wiedzą, że finanse nie są najważniejsze. Uważam, że mam w Chorzowie wiele do zrobienia, potencjał jest olbrzymi. Chcę prowadzić Ruch w II lidze i zdobyć wreszcie licencję UEFA Pro. To główne plany na przyszłość.

źródło: Weszlo.com



Awans jest nasz! Seria trwa!
REKLAMA
OSTATNI MECZ
37. kolejka III ligi - 12.06.2021 r. godz. 17:00, Chorzów
Relacja LIVE »
Transmisja »
Relacja z meczu »
Wyp. trenera »
P. Manowski »
M. Zarychta »
T. Stefanik »
Fotogaleria »
Doping »
Kulisy »
Oprawa »
Skrót meczu »
1:2
RUCH - LKS GOCZAŁKOWICE
 Siwek 50'  Gemborys 67'
 Ćwielong 70' (k)
REKLAMA
NASTĘPNY MECZ
GÓRNIK II ZABRZE - RUCH CHORZÓW
ul. Mickiewicza 66a, Zabrze
19.06.2021 r. godz. 15:00
:
STRZELCY - TOP 5                         ASYSTY - TOP 5
   Mariusz Idzik20
   Michał Mokrzycki12
   Łukasz Janoszka9
   Michał Biskup5
   Tomasz Foszmańczyk4
   Łukasz Janoszka10
   Tomasz Foszmańczyk7
   Mateusz Winciersz7
   Daniel Paszek6
   Mariusz Idzik5
ŻÓŁTE KARTKI
   Kacper Kawula8
   Michał Mokrzycki7
   Łukasz Janoszka6
   Marcin Kowalski5
   Kacper Będzieszak4
   Konrad Kasolik4
   Michał Biskup3
   Tomasz Foszmańczyk3
   Mateusz Winciersz3
   Bartłomiej Kulejewski2
TV NIEBIESCY
TRANSFERY
PRZYSZLI
Michał Biskup (brak klubu)
Jakub Grzywaczewski (Cracovia)
Bartosz Guzdek (Rekord Bielsko)
Anatolij Kozłenko (GKS Tychy)
Tomasz Mamis (Polonia Nysa)
Piotr Wyroba (Rekord Bielsko)
ODESZLI
Mateusz Duchowski (Gryf)
Kamil Lech (Warta Gorzów)
Mateusz Winciersz (Piast Gliwice)
PLAN PRZYGOTOWAŃ
07.01 - 14.02 - treningi w Chorzowie
23.01 g. 12:30 - sparing: Ruch 5:0 Śląsk II Wrocław
29.01 g. 17:15 - sparing: Ruch 3:1 Znicz Kłobuck
30.01 g. 11:00 - sparing: GKS Tychy 2:1 Ruch
03.02 g. 11:30 - sparing: Ruch 0:2 Zagłębie Sosnowiec
06.02 g. 11:00 - sparing: MKS Myszków 1:3 Ruch
13.02 g. 12:30 - sparing: Ruch 3:0 Warta Zawiercie
15.02 - 19.02 - zgrupowanie w Nowym Targu
19.02 g. 18:00 - sparing: Ruch 1:2 Ruch Radzionków
20.02 g. 13:00 - sparing: Garbarnia Kraków 1:2 Ruch
22.02 - 05.03 - treningi w Chorzowie
27.02 g. 12:30 - sparing: Ruch 4:0 Rozwój Katowice
06.03 g. 17:00 - 20. kolejka III ligi: Ruch - Polonia-Stal Świdnica
* Więcej informacji o sparingach można zobaczyć po najechaniu na
REKLAMA
REKLAMA
NOWOŚCI
05.03.21 | Kadra | Aktualizacja
05.03.21 | R. wiosenna | Aktualizacja
05.03.21 | Pełny terminarz | Aktual.
29.11.20 | Statystyki | Aktual.
29.07.20 | R. jesienna | Aktualizacja
REKLAMA
DOŁĄCZ DO NAS!
REKLAMA
REKLAMA
TABELA
1. Ruch Chorzów 92
2. Polonia Bytom 81
3. Ślęza Wrocław 75
4. Pniówek Pawłowice 65
5. Zagłębie II Lubin 59
6. Rekord Bielsko-Biała 55
7. LKS Goczałkowice Zdrój 48
8. Stal Brzeg 46
9. Górnik II Zabrze 46
10. Lechia Zielona Góra 46
11. Miedź II Legnica 46
12. Gwarek Tarnowskie Góry 44
13. MKS Kluczbork 41
14. Warta Gorzów Wielkopolski 39
15. Piast Żmigród 36
16. Foto-Higiena Gać 33
17. ROW 1964 Rybnik 29
18. Polonia Nysa 24
19. Polonia-Stal Świdnica 22
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
TV NIEBIESCY
BUTTONY
90 Minut Widzew To MY
UKS Ruch Chorzów Elana Toruń
Kibice.net
Copyright by Niebiescy.pl © 2005-2021 | Polityka prywatności