Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Na pewno cieszymy się z tego awansu. Nie jest to łatwy teren. Wiedzieliśmy, że czeka nas tu trudny mecz. Drużyna Lechii Zielona Góra w meczach ligowych pokazała naprawdę dobrą grę, dobrą piłkę. By taki mecz wygrać, trzeba było zagrać dobre spotkanie i myślę, że takie też z naszej strony było. Chcąc awansować z drużynami niżej notowanymi, trzeba po prostu zagrać mecz na swoich warunkach: zdobyć bramki, zagrać solidnie w defensywie. To zrobiliśmy. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy przynajmniej jednej z dwóch-trzech sytuacji, bo wtedy byłby to spokojniejszy mecz. W drugiej połowie sporo się działo. Myślę, że te kartki czasem rozdawane niepotrzebnie, ale to już nie mnie oceniać. Gratuluję Lechii dobrej postawy, a swojemu zespołowi gratuluję awansu.
Sebastian Mordal (trener Lechii):
- Po pierwsze trzeba pogratulować Ruchowi. To on był dzisiaj konkretniejszy, pokazał dużo jakości, szczególnie w trzeciej tercji. My staraliśmy się odgryźć. Myślę, że my też pokazaliśmy taki pazur i to, co potrafimy - natomiast zabrakło nam konkretów w trzeciej tercji. Mogliśmy pokusić się o tę jedną bramkę, szczególnie w pierwszej połowie. W drugiej już nie mieliśmy takich sytuacji. W pierwszej połowie dużo zgadzało się w budowaniu, jeśli mieliśmy piłkę. Potrafiliśmy zagrażać Ruchowi szczególnie lewą stroną, tylko brakowało nam konkretów już w polu karnym. Na pewno Ruch był lepszy w zbieraniu drugich piłek, z czego często żyjemy w meczach drugoligowych, a dzisiaj byliśmy w tym elemencie słabsi. Ruch wygrywa zasłużenie, awansuje dalej, a nam nie pozostaje nic innego, jak tylko skupić się na lidze.
źródło: Ruch Chorzów