strona główna Forum Kibiców Fan Page Niebiescy.pl Twitter Niebiescy.pl TV Niebiescy w Youtube Typer Stowarzyszenie Wielki Ruch Relacje Live
Pięćdziesiąt szybkich z "Olem"
  • Data: 02.08.15; 18:33  Dodał: Neo
Prezentujemy kolejny odcinek naszego cyklu "Pięćdziesiąt szybkich". Jego bohaterem jest lewy obrońca Niebieskich Paweł Oleksy, który dołączył do zespołu Ruchu pół roku temu.

"Olo" odpowiedział na przeróżne pytania, dzięki czemu możemy go poznać nieco bliżej. Zapraszamy do czytania oraz komentowania. Czekamy na wasze opinie oraz propozycje pytań do poszczególnych zawodników Ruchu.

Polecamy również:
Pięćdziesiąt szybkich z "Maliną"
Pięćdziesiąt szybkich z "Gigim"
Pięćdziesiąt szybkich z "Kuśwą"
Pięćdziesiąt szybkich z "Babim"

24 lata i 9 klubów na koncie. Skąd takie zwroty akcji w twojej karierze?
- Wszystko przez te wypożyczenia z Zagłębia Lubin. Też chciałbym grać na stałe w jednym klubie i rozegrać dużo meczów. Ciągłe zmiany są niekomfortowe. Przeprowadzki i zapoznawanie z nowymi ludźmi nie sprzyja. Mam nadzieję, że w Ruchu osiągnę stabilizację i skupię się na graniu, a nie na zmianach otoczenia.

Masz za sobą grę w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Widzisz siebie w seniorskiej kadrze?
- To marzenie każdego zawodnika w Polsce. Na razie to bardzo odległy temat, ale jest to moim marzeniem. Wszyscy do tego dążą. Trzeba złapać dobrą formę i jak najlepiej grać w klubie.

Kim chciałeś zostać w dzieciństwie?
- Odkąd pamiętam, liczyła się tylko piłka. Nie było jakichś innych kierunków, chociaż gdyby nie udało mi się zostać piłkarzem, to marzyłbym o robieniu czegoś związanego z kręceniem filmów.

Jak to się stało, że zostałeś piłkarzem?
- Miałem 7 lat i u mnie na wiosce nie było żadnego klubu piłkarskiego, ale 2 kilometry obok, w Czarnym Borze była sekcja żaków najmłodszych. Byłem akurat u kuzyna, zabrał mnie na trening, strzeliłem w gierce kilka bramek i zostałem.

Ulubiony piłkarz w dzieciństwie i obecnie?
- To się u mnie nie zmieniło. Słyszałem ostatnio, że mój ulubiony piłkarz wznowił karierę. Chodzi o Rivaldo. Podobał mi się również Filippo Inzaghi, a jeśli chodzi o moją pozycję na boisku to Eric Abidal.

Ulubiony trener poza Waldemarem Fornalikiem?
- Marcin Kwiatkowski. Mój trener z Czarnego Boru, który mnie pchnął do przodu.

Ulubiony klub z zagranicy?
- Barcelona.

Drużyna, w której chciałbyś zagrać?
- Marzę o reprezentacji, a jeśli chodzi o klub, to chciałbym grać w jakiejś mocnej lidze zagranicznej.

Drużyna, w której nigdy byś nie zagrał?
- Nie ma takiej.

Najlepszy piłkarz, przeciwko któremu zagrałeś?
- Ljuboja zrobił na mnie duże wrażenie, kiedy grał w Legii.

Najlepszy piłkarz w Ekstraklasie?
- Obecnie Hamalainen.

Najbardziej przeceniany piłkarz w Ekstraklasie?
- Wielu takich jest, ale nie będę wymieniał nazwisk.

Najbardziej niedoceniany piłkarz w Ekstraklasie?
- Na pewno Łukasz Budziłek. Miał chwile, że bronił, a teraz znowu będzie musiał udowadniać, że potrafi.

Najlepszy zawodnik Ruchu?
- Łukasz Surma

Piłkarz Ruchu, który może zrobić największą karierę?
- Maciek Urbańczyk i Patryk Lipski. Fajnie weszli do zespołu i z meczu na mecz będą nabierać doświadczenia. Już teraz grają na dobrym poziomie.

Osoby, które trzymają szatnię Niebieskich?
- Najstarsi, czyli kapitan "Grodek", "Surmik", "Zieniu" i Marek Szyndrowski. Są kluczowi w naszej szatni.

Największy żartowniś w drużynie?
- "Grodek".

Największy imprezowicz?
- Nie wymienię, żeby nie robić antyreklamy.

Największy polityk?
- Marek Zieńczuk.

Największy pantofel?
- Nie znam chłopaków na tyle, żeby wskazać.

Największy fighter?
- Adam Setla wygląda na takiego. Może rozrabiać.

Autobiografię którego z kolegów z zespołu chciałbyś przeczytać?
- Marka Zieńczuka.

Anegdota związana ze śmieszną sytuacją w szatni?
- Nie powiem o kogo chodzi, ale ten zawodnik kupił sobie nową koszulę. Kiedy wszedł do szatni, to miał na niej autografy wszystkich piłkarzy z zespołu.

Najbardziej pamiętna impreza z kolegami z drużyny?
- Było takie jedne wkupne w jednej drużynie, które połączone było z zakończeniem. Pewien zawodnik nie dotarł na obiad, który był o godz. 16:00 następnego dnia. I to nie o mnie chodzi!

Sposób na mobilizację przed meczem?
- Nie mam takiego konkretnego. Kiedy dojeżdżamy autokarem na mecz, to czytam książkę jeszcze przez chwilę. To pozwala mi się wyłączyć i skoncentrować.

Po meczu sprawdzasz komentarze i noty na swój temat?
- Sprawdzam i patrzę, czy są w miarę rzetelne czy nie.

Co cię najbardziej denerwuje w działaczach Ruchu?
- (śmiech). Wolę się nie wypowiadać. Jestem krótko w klubie i może będę miał kiedyś okazję, by się przekonać, jak to wygląda.

Ulubiona piosenka fanów Niebieskich?
- Podoba mi się, gdy po meczu śpiewamy razem "Niebiescy gola".

Jesteś zwolennikiem czy przeciwnikiem pirotechniki na stadionach?
- Zwolennikiem. Zupełnie mi to nie przeszkadza. Kiedy byłem nastolatkiem, to nie kibicowałem jakiemuś lokalnemu klubowi. Raczej nie chodziłem na mecze. Gdy znalazłem się w internacie w Lubinie, to chodziliśmy regularnie na mecze Zagłębia. Raz nawet pojechaliśmy na wyjazd zorganizowany przez klub. W młynie jednak nigdy nie byłem.

Ulubione miejsce w Polsce?
- Podoba mi się u mnie na Dolnym Śląsku. Nie chodzi jednak o Wałbrzych, bo to miasto akurat nie jest fajne. Urzekła mnie Gdynia, byłem tam przez 4 miesiące na wypożyczeniu. Świetnie się tam żyje.

Najpiękniejsze miejsce na świecie, w którym byłeś?
- Byłem niedawno na wakacjach w Tajlandii. Na wyspie Koh Chang są takie widoki, ż