strona główna Forum Kibiców Fan Page Niebiescy.pl Twitter Niebiescy.pl TV Niebiescy w Youtube Typer Stowarzyszenie Wielki Ruch Relacje Live
Jedenastka 100-lecia Ruchu Chorzów
  • Data: 20.04.20; 15:10  Dodał: Redakcja
Wybór jedenastki stulecia Ruchu Chorzów to zadanie niezwykle trudne. Barwy Niebieskich reprezentowało tak wielu fantastycznych piłkarzy, że można by z nich stworzyć kilka znakomitych jedenastek. Ogromna ilość rekordzistów, doskonałych zawodników i wielokrotnych mistrzów Polski powoduje, że na każdą pozycję mamy wielu kandydatów, z których nie sposób wybrać jednego.

Po burzliwych dyskusjach w gronie redakcyjnym stworzyliśmy jedenastkę 100-lecia Ruchu Chorzów według serwisu Niebiescy.pl. Potraktujcie to jako zabawę, do której zapraszamy także Was! Ułóżcie własne jedenastki i opublikujcie je w komentarzach na naszych profilach na Facebooku oraz Twitterze. Ostrzegamy, że wybór naprawdę nie będzie łatwy :-)


Kliknij, by powiększyć.

BRAMKARZ

Ryszard Wyrobek - golkiper o niezwykłych umiejętnościach. Rozpoczynał, grając na pozycji lewego łącznika. Po zakończeniu wojny, zaczął trenować w Ruchu Chorzów. Występował w tym zespole przez 17 lat. To jeden z największych symboli chorzowskiej drużyny. Do gry na pozycji bramkarza namówiły Wyrobka, w 1948 roku, inne przedwojenne legendy Ruchu: Paweł Buchwald i Teodor Peterek. Tak wspominał to wydarzenie sam Ryszard Wyrobek: "Przyglądałem się przez kilka spotkań grze naszego bramkarza (Walter Brom - wtedy bramkarz Ruchu - przyp. red.) potem spróbowałem swoich sił. Udało się." W koszulce z eRką na piersi, Ryszard Wyrobek wystąpił w 259 meczach. Zdobył cztery tytuły mistrza Polski, w latach: 1951, 1952, 1953 oraz 1960. Wygrał też Puchar Polski w 1951 roku. Zachował czyste konto bramkowe w 85 meczach, co dało mu średnią 33% we wszystkich rozegranych spotkaniach. Żaden inny bramkarz w historii Ruchu nie rozegrał na tej pozycji tylu spotkań.

OBROŃCY

Edmund Giemza - przygodę z Ruchem rozpoczął w 1932 roku. Zdecydowanie najlepszy piłkarz Ruchu w roku 1933, kiedy klub świętował pierwszy tytuł mistrzowski. W meczach towarzyskich pobijał rekordy strzeleckie. 11 marca 1934 roku strzelił 9 bramek drużynie Orła Wełnowiec. 25 lipca 1937 roku, w spotkaniu ze Śląskiem Świętochłowice, zdobył 8 goli. Grał na prawym łączniku, ale kiedy zmieniono mu pozycję na obrońcę, stał się podporą Ruchu i reprezentacji Polski. Bardzo często grając na obronie, prasa uznawała go najlepszym graczem meczu. Oprócz reprezentowania Ruchu, występował również z orzełkiem na piersi. 27 sierpnia 1939 roku Giemza po raz dziewiąty i ostatni wybiegł na boisko w meczu, w którym Polska zwyciężyła wicemistrzów świata - Węgrów 4:2. Był powoływany do niej osiemnastokrotnie, z czego aż dziewięć razy siadał na ławce rezerwowych, w tym na Mistrzostwach Świata w 1938 roku. Zmiana pozycji na obrońcę wyszła mu na dobre. W sumie aż 5 razy świętował mistrzostwo Polski z Niebieskimi.

Henryk Bartyla - treningi w Ruchu rozpoczął w 1938 roku, w wieku 13 lat. Pozostał wierny niebieskim barwom przez kolejnych dwadzieścia. Trzykrotnie sięgał po tytuł mistrza Polski w latach: 1951, 1952 i 1953 oraz po Puchar Polski w 1951 roku. Grał na pozycji środkowego obrońcy. Był nazywany "chińskim murem" ze względu na swoją posturę i postrach, jaki siał wśród napastników drużyn przeciwnych. Choć, jak wspominał w 1992 roku: "Nie lubiłem grać przeciwko zawodnikom niskiego wzrostu. Do dzisiaj wspominam napastnika z ówczesnego Kolejarza Poznań, Wojciechowskiego, który potrafił czasami mnie oszukać". Henryk Bartyla był symbolem jednej z najlepszych formacji obronnych drużyny Ruchu Chorzów w całej jego historii. Zagrał 168 spotkań ligowych i strzelił 6 bramek. Grał również w reprezentacji Polski, w której debiutował 25 maja 1952 w meczu z Rumunią. Bartyla tak wspominał swoje występy po latach: "Życiowy mecz rozegrałem z Bułgarią". W sumie rozegrał w biało-czerwonych barwach 7 spotkań. Występował także w reprezentacji Śląska.

Jerzy Wyrobek - syn Ryszarda Wyrobka, bramkarza Ruchu w latach 50-tych. Grał w obronie, praktycznie na wszystkich defensywnych pozycjach. Doskonały w ustawieniu, nie było dla niego straconych piłek. Z jego kryciem nie potrafił sobie poradzić sam Johan Cruyff. W Ruchu Chorzów, w ciągu 13 sezonów spędzonych na Cichej, rozegrał 264 mecze, w których zdobył pięć bramek. Był trzykrotnym mistrzem Polski (1974, 1975, 1979) oraz zdobywcą Pucharu Polski (1974). W reprezentacji Polski rozegrał 15 meczów i strzelił jedną bramkę. Był laureatem prestiżowego rankingu "Złotych butów" w plebiscycie "Sportu". Później został trenerem drużyny Ruchu. W tej roli dołożył swój czwarty tytuł mistrzowski, który zdobył w 1989 roku.

POMOCNICY

Eugeniusz Faber - grał na pozycji lewoskrzydłowego, nawiązując tradycją do najlepszego gracza przedwojennego na tej pozycji - Gerarda Wodarza. W sumie we wszystkich rozgrywkach (liga i puchary) rozegrał w niebieskich barwach 333 mecze (z tego 284 w lidze) i strzelił 131 bramek (w lidze 104). Zdobył dwukrotnie mistrzostwo Polski w latach: 1960 i 1968. Jedną z najważniejszych bramek w swoich początkach kariery zdobył, w wygranym meczu z Wisłą Kraków 30 października 1960 roku. Ta dała klubowi dziewiąty tytuł mistrza Polski. Już wtedy był noszony na rękach przez kibiców. Był jednym z tych piłkarzy, którego dokonania na boisku i poza nim zapewniły mu nieśmiertelność na kartach historii Ruchu Chorzów. Po latach okazało się, że nie tylko w Chorzowie, ale również we Francji go uhonorowano - Stadion Parc de Rollencourt (gra tam drużyna U.S.A. Lievin Football) nosi jego imię.

Zygmunt Maszczyk - przez 14 sezonów na pierwszoligowych boiskach bronił barw Niebieskich łącznie w 375 meczach (310 w lidze, 41 w Pucharze Polski i 24 w europejskich rozgrywkach), w których strzelił 54 bramki (41 w lidze, 8 w PP i 5 w pucharach europejskich). Zdobył trzykrotnie mistrzostwo Polski w latach: 1968, 1974, 1975 oraz Puchar Polski w 1974 roku. Z Ruchem dotarł do ćwierćfinału Pucharu UEFA w 1974 roku i do ćwierćfinału Pucharu Europy Mistrzów Krajowych w 1975. Z reprezentacją Polski na Mistrzostwach Świata w 1974 roku zdobył srebrny medal. Dwukrotnie odbierał medale olimpijskie: złoty w 1972 roku i srebrny na kolejnych igrzyskach, w Montrealu. Na pytanie czy mógł trafić do innego klubu niż Ruch odpowiadał: "Wolne żarty. Urodziłem się i wychowałem w Siemianowicach, naturalną koleją rzeczy było więc reprezentowanie barw Niebieskich. Cóż to była za drużyna (...)". "France Football" w 1974 roku pisał o Maszczyku: "Waleczny podróżnik na boisku. Posiada niesamowity instynkt do gry zespołowej. Znakomity piłkarz, jedno z największych odkryć tegorocznych Mistrzostw Świata. Jego najsilniejszą bronią jest umiejętność zmiany tempa gry oraz rzadko spotykana dokładność podań. Potrafi z niesłychaną dokładnością podać piłkę partnerowi na odległość 40-50 metrów".

Bronisław Bula - tacy zawodnicy jak Bula rodzą się raz na 50 lat, pokazując swój niezwykły talent na boisku. Monografie klubu w samych superlatywach piszą o tym graczu, który reprezentował niebieskie barwy przez 12 lat. W Ruchu rozegrał w sumie 399 spotkań i strzelił 110 bramek. Popularny "Bulik" był jednym z najlepszych pomocników w historii chorzowskiego Ruchu. Trzykrotnie świętował zdobycie mistrzostwa Polski (1968, 1974, 1975), raz Pucharu Polski (1974) oraz w 1960 roku mistrzostwa Polski juniorów. Wystąpił również 26 razy w reprezentacji Polski, dla której strzelił 5 bramek. Jan Rudnow, mówił o swoim koledze z boiska: "Bronek Bula to był człowiek, który urodził się dla piłki, miał wszystko. Prawa noga, lewa noga, ogólnie technikę miał niewiarygodną i jedną istotną cechę, którą mało ludzi podkreślało - był świetny w ofensywie, ale również pracował w defensywie. Miał niesamowitą ilość przechwytów, on czytał grę piłkarzy drużyny przeciwnej, wiedział, co przeciwnik chce z piłką zrobić. Świetnie odczytywał sytuacje boiskowe. Wrzucał piłki na nos, z takim talentem trzeba się urodzić".

Gerard Wodarz - jako 13-latek rozpoczął grę w Ruchu i jego barwom pozostał wierny do końca swojej wspaniałej kariery. Grał na pozycji lewoskrzydłowego. Rozegrał 183 mecze ligowe i strzelił w nich 51 bramek. Był pięciokrotnie mistrzem Polski w latach: 1933, 1934, 1935, 1936, 1938. Gdyby w czasach przedwojennych liczono asysty, z pewnością miałby ich setki. Na pierwszy mecz, prosto z juniorów, pojechał 16 czerwca 1929 roku do Lwowa, jako rezerwowy bramkarz. Gerard uczęszczał jeszcze do szkoły i to Peterek musiał postarać się, aby go zwolnić z sobotnich zajęć w Szkole Handlowej. W meczu nie zagrał, a cały mecz leżał za bramką i oglądał swoich kolegów, którzy przegrali 3:4. Zadebiutował w lidze trochę później jako 15 latek. Genialny zawodnik, któremu II Wojna Światowa zabrała najlepsze lata piłkarskie. Jego asysty nie wzięły się z niczego, gdy piłkarze trenowali 2-3 godziny, 2-3 dni w tygodniu, Gerard wspólnie z Peterkiem ćwiczyli tak długo, aż nie było widać piłki. Swoje dośrodkowania doprowadził do perfekcji, zachwycała się nimi cała Europa. Gerard Wodarz to reprezentant Polski (28 spotkań, 9 goli), olimpijczyk z 1936 roku (4 miejsce, 5 bramek, w tym 4 przeciwko Anglii), uznany za najlepszego piłkarza w całym turnieju olimpijskim, uczestnik Mistrzostw Świata w 1938 roku.

NAPASTNICY

Gerard Cieślik - już w 1945 roku w pierwszych powojennych meczach towarzyskich z eRką na piersi, 18-letni Cieślik wyróżniał się na tle innych zawodników. Chyba nikt jednak wtedy nie sądził, że zostanie prawdziwą legendą Ruchu Chorzów. W barwach tego zespołu został trzykrotnym mistrzem Polski (1951, 1952, 1953) i zdobywcą Pucharu Polski (1951). W drużynie Niebieskich rozegrał w sumie 249 spotkań, strzelając w nich 177 bramek. Był dziesięciokrotnie najlepszym strzelcem ligowym drużyny Ruchu. W reprezentacji Polski w 45 spotkaniach zdobył 27 bramek. Dziennikarze z "Trybuny Robotniczej" w 1959 roku pokusili się nawet o stwierdzenie, że Gerard Cieślik podczas kariery sportowej rozegrał w sumie około 700 meczów i strzelił w nich około 600 bramek. O jego ostatnim występie w chorzowskim zespole 15 listopada 1959 roku, prasa pisała: "Gorącą owację zgotowała blisko 20-tysięczna widownia żegnającemu się z ligową murawą Zasłużonemu Mistrzowi Sportu - Gerardowi Cieślikowi. Spotkanie Ruchu z Wisłą (2:1) było ostatnim występem Cieślika w I lidze. Nim sędzia oznajmił początek meczu, odbyła się miła - aczkolwiek nie pozbawiona sentymentalnej łezki - uroczystość pożegnania Cieślika. W długiej kolejce ustawili się ci wszyscy, którzy chcieli uścisnąć rękę tego świetnego piłkarza, najpopularniejszego i najlepszego w ciągu 15-lecia."

Teodor Peterek - pięciokrotny mistrz Polski (1933, 1934, 1935, 1936, 1938) i olimpijczyk w 1936 roku. W oficjalnych meczach ligowych z eRką na koszulce zanotował na swoim koncie 192 mecze, w których strzelił 156 bramek. W koszulce reprezentacji Polski zagrał w oficjalnych 9 meczach, w których strzelił 6 goli. Do tego niezliczone mecze i bramki w meczach towarzyskich, w reprezentacji Ligi czy reprezentacji Śląska zaliczają go do najlepszych strzelców przedwojennych. Nie da się nawet pobieżnie zliczyć jego osiągnięć. Można tylko się opierać na wycinkach prasowych z tego okresu, które świadczą o tym, jak bramkostrzelnym piłkarzem był Teodor Peterek. O niezwykłym osiągnięciu prasa napisała: "Drużyna Ruchu grała w Siemianowicach, gdzie wysoko pokonała zespół Śląska 15:1 (5:0). Bramki dla Ruchu zdobyli 10 Peterek, Dziwisz, Malcherek i Wiechoczek. Mecz rozegrano o puchar Wojewody Śląskiego". 10 bramek w oficjalnym meczu pucharowym - dzisiaj ten wyczyn znalazłby się na pierwszych stronach gazet sportowych, wtedy informacja pojawiła się w małej ramce o wymiarach 2×3 cm. 23 września 1928 roku Peterek strzelił swoją pierwszą ligową bramkę w barwach Ruchu, ostatnią 25 kwietnia 1948 roku. Dokładnie 7154 dni, co stanowi 19 lat, 7 miesięcy i 2 dni - tyle minęło czasu pomiędzy strzelonymi golami ligowymi. Teodor Peterek zapisał się w historii Ruchu złotymi zgłoskami. Jest prawdziwą legendą. Jest niezapomniany.

Ernest Wilimowski - grał na pozycji lewego łącznika. W barwach Ruchu zdobył czterokrotnie mistrzostwo Polski w latach: 1934, 1935, 1936, 1938. Trafiał do bramki rywali w niebieskich barwach 112 razy, w 86 meczach ligowych. Był lewonożny i leworęczny. Kochała go piłka różnej wielkości, a także krążek. Uwielbiała go śląska publiczność. Na czym polegało to uwielbienie? Nie chodziło tylko o umiejętność zdobywania bramek, bo to potrafiło wielu zawodników grających w Ruchu. Chodziło o sposób, w jaki to robił. Kiedy Wilimowski po raz pierwszy wyjechał na zagraniczne tournée z drużyną Ruchu, to strzelił bramkę, o której prasa napisała: "Sam minął z piłką 4 graczy, a w końcu znalazł się w bramce przeciwnika, podwyższając wynik do 4:1". Uwielbiał czekać na bramkarzy. Kiedy mijał obrońców i golkipera - zatrzymywał się na linii bramkowej, aby poczekać aż przeciwnik dobiegnie, a potem się uśmiechał i popychał piłkę lekko do bramki. Jego rekordy na boisku zawsze miały jakiś podtekst, a to zakład, a to chęć ośmieszenia przeciwnika, ale najczęściej po prostu, żeby wygrać mecz. "Ezi" zdecydowanie wyprzedził swoją epokę.

TRENER

Michal Vičan - żeby zrozumieć fenomen tego trenera trzeba popatrzeć na jego dokonania, nim został trenerem Ruchu Chorzów. W 1969 roku, prowadząc Slovan Bratysława, pokonał Barcelonę i zdobył Puchar Zdobywców Pucharów. 2 lata później objął drużynę Niebieskich i pod jego rządami w klubie zmieniło się wszystko na lepsze. Od murawy po boisko, stroje, zagranicznych sparingpartnerów i transfery. Problem z dotarciem na mecz? Żeby piłkarze nie byli zmęczeni podróżą do Warszawy, klub wynajmował samolot. Powiało wielkim światem i za tym wszystkim przyszły duże sukcesy. Dwa mistrzostwa Polski, Puchar Polski, ćwierćfinał Pucharu UEFA i ćwierćfinał Pucharu Europy Mistrzów Krajowych. Vičan wycisnął z piłkarzy wszystko, co najlepsze. Był genialnym strategiem. Podczas jednego ze spotkań, celowo kazał zawodnikom zagrać słabo, aby zmylić swojego późniejszego przeciwnika. Rządy Vičana przypadły na okres, kiedy reprezentacja Polski osiągała największe sukcesy na światowych arenach, pod skrzydłami Górskiego. A to właśnie wtedy Ruch Chorzów był najlepszą drużyną w Polsce i najlepszą drużyną w całej historii. Tak renomowanego trenera jak Michał Vičan chorzowski klub nie miał nigdy wcześniej, ani nigdy później.


Kliknij, by powiększyć.

źródło: Niebiescy.pl



Zwycięski finał rundy! Ruch liderem!
REKLAMA
OSTATNI MECZ
19. kolejka III ligi - 28.11.2020 r. godz. 18:00, Chorzów
Relacja LIVE »
Relacja z meczu »
Transmisja »
Wyp. trenera »
Wyp. piłkarzy »
T. Stefanik »
Skrót meczu »
Wideo »
1:0
RUCH - GÓRNIK II ZABRZE
 Sikora 90'
REKLAMA
NASTĘPNY MECZ
RUCH CHORZÓW - POLONIA-STAL ŚWIDNICA
ul. Cicha 6, Chorzów
--.--.2021 r. godz. --:--
:
STRZELCY - TOP 5                         ASYSTY - TOP 5
   Mariusz Idzik17
   Łukasz Janoszka7
   Michał Mokrzycki7
   Tomasz Foszmańczyk4
   Kacper Kawula4
   Łukasz Janoszka8
   Mateusz Winciersz7
   Tomasz Foszmańczyk6
   Daniel Paszek6
   Mariusz Idzik5
ŻÓŁTE KARTKI
   Łukasz Janoszka4
   Kacper Kawula4
   Kacper Będzieszak3
   Michał Mokrzycki3
   Marcin Kowalski2
   Bartłomiej Kulejewski2
   Piotr Kwaśniewski2
   Daniel Paszek2
   Patryk Sikora2
   Mateusz Winciersz2
TV NIEBIESCY
TRANSFERY
PRZYSZLI
Kacper Będzieszak (Legionovia)
Jakub Bielecki (Śląsk Św.)
Wiktor Gasztyk (Śląsk II Wrocław)
Tomasz Neugebauer (juniorzy)
Kamil Swikszcz (Escola Varsovia)


PRZYJDĄ?
Michał Fidziukiewicz (Stal Stalowa Wola)
ODESZLI
Mateusz Bartolewski (Zagłębie L.)
Wiktor Cioch (?)
Mateusz Iwan (?)
Tomasz Podgórski (?)
Dawid Smug (Hutnik Kraków)
Paweł Starzyński (AKS Mikołów)
Piotr Starzyński (Wisła Kraków)
Giorgi Tsuleiskiri (?)


ODEJDĄ?
- - -
REKLAMA
REKLAMA
NOWOŚCI
05.08.20 | Statystyki | Aktual.
29.07.20 | Kadra | Aktualizacja
29.07.20 | R. wiosenna | Aktualizacja
29.07.20 | R. jesienna | Aktualizacja
29.07.20 | Pełny terminarz | Aktual.
REKLAMA
DOŁĄCZ DO NAS!
REKLAMA
TABELA
1. Ruch Chorzów 44
2. Polonia Bytom 42
3. Ślęza Wrocław 38
4. LKS Goczałkowice Zdrój 32
5. Pniówek Pawłowice 30
6. Lechia Zielona Góra 28
7. Zagłębie II Lubin 25
8. MKS Kluczbork 25
9. Stal Brzeg 24
10. Gwarek Tarnowskie Góry 23
11. Rekord Bielsko-Biała 23
12. Miedź II Legnica 22
13. Górnik II Zabrze 21
14. Piast Żmigród 20
15. ROW 1964 Rybnik 19
16. Warta Gorzów Wielkopolski 18
17. Foto-Higiena Gać 17
18. Polonia Nysa 11
19. Polonia-Stal Świdnica 10
REKLAMA
REKLAMA
TV NIEBIESCY
BUTTONY
90 Minut Widzew To MY
WidzewLodz.pl Elana Toruń
UKS Ruch Chorzów Kibice.net
Copyright by Niebiescy.pl © 2005-2020 | Polityka prywatności