W otoczeniu pięknej jesiennej aury piłkarze Ruchu po słabym meczu zremisowali z Arką Gdynia na własnym boisku. Tym jednym zdaniem można właśnie zakończyć całą kibicowską relację z tego meczu. Niestety, pomęczymy was pewnymi spostrzeżeniami...
Pomimo pięknej pogody oraz całkiem znośnej godziny rozpoczęcia spotkania frekwencja na stadionie do imponującej nie należała i mecz obejrzało 5.782 kibiców. Winy na aurę zrzucić nie można, odpada też wysoka cena kart kibica, bo te są objęte promocją. Być może tym razem chodziło o niezbyt dobrą grę piłkarzy w ostatnim czasie? Biorąc pod uwagę takie rozwiązanie problemu słabej frekwencji, okazuje się, że słowa "Dumni po zwycięstwie, wierni po porażce" dotyczą tylko części fanów chorzowskiej drużyny, którzy będą zawsze.
Jednak we wszystkim należy szukać czegoś dobrego, dlatego należy cieszyć się z ogromnej liczby najmłodszych fanów "Niebieskiej eRki", którzy opatuleni szalikami okupowali płotki oddzielające boisko. Widać, że bilety za złotówkę dla najmłodszych to jedno z najlepszych rozwiązań wprowadzonych przez klub w ostatnim czasie. Inwestycja zwraca się w największym stopniu i pierwsze efekty mogliśmy podziwiać właśnie na meczu z Arką. Również w młynie pojawiło się wielu młodych fanów, którzy dopiero zaczynają swoją samodzielną przygodę z kibicowaniem.
Fani zgromadzeni na stadionie starali się wspierać piłkarzy dopingiem, ale było w tym dużo przerw i braku synchronizacji. Śpiewy należy ocenić jako słabe, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę poziom, jaki prezentujemy na wyjazdach. Uznanie należy się jednak wszystkim, którzy w sobotnie popołudnie starali się stworzyć niezłą atmosferę na trybunach.
Na płotach zawisło 11 flag : "Psycho Fans", "Naszym Honorem Jest Nasz Klub - KS RUCH CHORZÓW", "FCD", "Zawiercie", "Radlin", "Kęty", "Orzesze", "Nakło Śląskie", "DZIES10NA", "Pszów", "Gůrny Ślůnsk" oraz mała fanka Atletico Madryt".
Arka, która zamówiła 500 biletów, zawitała do Chorzowa w około 200 osób z dwoma flagami "Arka Gdynia" oraz "Gwardia Koszalin". Na początku zaznaczają swoja obecność, później reagują tylko "pozdrowieniami" na zaczepki Ruchu. "Arkowcy" starali się też pokazać, dopingując przez ostatni kwadrans.
Reasumując, Cicha już dawno nie była taka cicha... Trybuny odzwierciedlały sytuację na boisku. Jednak pomimo wszytko należy pamiętać, że Ruch to przede wszystkim My - kibice i to na nas spoczywa reprezentowanie klubu w każdej sytuacji!
źródło: Niebiescy.pl