Pucharowe spotkania odbywają się w środku tygodnia, ale to w żadnym wypadku nie przeszkodziło fanatykom Ruchu w wybraniu się do Olsztyna. Na zaplanowanej o 2:00 w nocy zbiórce w Chorzowie Batorym zjawiło się ponad 200 kibiców "Niebieskich", którzy mniej więcej godzinę później wyruszyli w kierunku Warmii.
Grupa wyjazdowa dotarła do Olsztyna około godz. 13:30 i powoli zaczęła zapełniać sektor gości, w którym znalazło się łącznie
250 fanów "Niebieskich", w tym 20-osobowa delegacja łódzkiego Widzewa. Chorzowianie wywiesili w sektorze flagę "P /R\ F", a także zaznaczyli swoją obecność kilkoma okrzykami.
Mecz z Ruchem wywołał wśród kibiców Stomilu sporą mobilizację i dzięki temu na trybunach zasiadło około 3.000 widzów. Najzagorzalsi fani z Warmii zgromadzeni w młynie przez całe spotkanie dobrym dopingiem wspierali swoich piłkarzy. Na płotach wywiesili 13 flag w tym m.in. "Stomil Olsztyn", "Olsztynek" oraz "Denaturat Boys". W czasie trwania dogrywki zrobili w sektorze biało-niebieskie flagowisko.
120 minut meczu nie wywołało jakichś ogromnych emocji wśród kibiców, ale seria rzutów karnych już tak. W tych zdecydowanie lepsi okazali się chorzowianie. Gdy ostatnią "jedenastkę" wykorzystał Piotr Stawarczyk z sektora zajmowanego przez kibiców Ruchu rozniosło się głośne "auf wiedersehen", skierowane do fanów Stomilu. Po emocjonującym rozstrzygnięciu meczu chorzowscy zawodnicy podeszli podziękować kibicom i wraz z nimi odśpiewali "Puchar jest Nasz".
Niedługo później fani Ruchu w dobrych nastrojach wyruszyli w drogę powrotną na Górny Śląsk. Po spokojnej podróży strażnicy niebieskiej eRki kilkanaście minut po godz. 2 zameldowali się na Cichej.
źródło: Niebiescy.pl