Kapitan "Niebieskich", Grzegorz Baran bije się w pierś za postawę w potyczce z Koroną Kielce. Należał do najsłabszych na boisku. - Oceniam siebie bardzo krytycznie. Źle mi się grało - otwarcie przyznaje. - Byliśmy niezadowoleni z siebie, bo przyzwyczailiśmy kibiców do wielu akcji i sytuacji podbramkowych. Tymczasem z Koroną mieliśmy tylko jedną dobrą szansę. Mecz z Wisłą musi być zupełnie inny, bo chcemy godnie pożegnać się z Cichą przed zimową pauzą - dodaje.
Baran w przekroju całego sezonu należy jednak do kluczowych zawodników zespołu. Co ciekawe, jeszcze nie przedłużył kontraktu, który niebawem wygasa. - A dokładnie z końcem czerwca przyszłego roku. Cóż, ruch należy do działaczy. Na razie żadnych rozmów nie było - oznajmia "Owca", związany z klubem z Chorzowa o czterech lat.
Więcej na
Sportslaski.pl