Artur Sobiech (napastnik Ruchu):
- Zdobyli¶my nie tylko trzy punkty, ale także wrócili¶my na pozycję wicelidera, co bardzo cieszy. Strzeliłem dwie bramki i choć mogło być lepiej, to nie mogę narzekać, podobnie jak reszta zespołu.
Krzysztof Pilarz (bramkarz Ruchu):
- Jagiellonia była groĽna i była pierwszym zespołem, który w tym sezonie strzelił nam bramkę na Cichej. Szkoda, ale każda passa kiedy¶ się kończy. Fajnie, że udało się tyle strzelić, dzięki temu końcówka meczu była spokojna. Trochę żal mi Sandomierskiego.
Maciej Sadlok (obrońca Ruchu):
- NieĽle się dzi¶ rozstrzelali¶my. Ubolewam nad tym, że stracili¶my dwie bramki, bo boisko było do tej pory w pewien sposób "zaczarowane". Ważne jednak, że wygrali¶my i jeste¶my wiceliderem tabeli.
Na zgrupowanie kadry jadę teraz w dobrym humorze, dzięki ligowej wygranej mobilizacja jest podwójna. Nie miałem jeszcze przyjemno¶ci rozmawiać z trenerem Smud±, ale jutro pewnie do tego dojdzie.
Andrzej Niedzielan (napastnik Ruchu):
- Po meczu przy Łazienkowskiej udowodnili¶my, że Ruch Chorzów to drużyna, której trudno wyrwać trzy punkty. Trochę przeszkadzało nam to, że gracze Jagiellonii "płakali" i symulowali, ale z drugiej strony było czym¶ motywuj±cym.
Doszło dzi¶ do wymiany ciosów i to całkiem dosłownej. Przy jednej z akcji dostałem "w pysk" od Cionka, ale okazało się to zastrzykiem energii. Dramaturgii i nerwów w tym meczu nie brakowało, oby w naszej lidze więcej takich meczów.
Remigiusz Jezierski (napastnik Jagiellonii):
- Jest w Chorzowie od dłuższego czasu wprowadzana taktyka długofalowego budowania zespołu. Ruch jest bardzo dobrym zespołem i w tym sezonie "odpalił". Zdobyłem bramkę, ale ta niestety straciła na warto¶ci przez wynik. Był moment, że spotkanie mogło ułożyć się różnie, ale Ruch na każd± nasz± bramkę odpowiadał natychmiastowo.
Grzegorz Sandomierski (bramkarz Jagiellonii):
- Szkoda tej porażki tym bardziej, że postawili¶my chorzowianom trudne warunki. Zreszt± ten wynik jest zbyt wysoki. Je¶li chodzi o moje wizyty w Chorzowie, to staram się zapominać o tym, co było. Dzi¶ żal także kibiców, którzy za nami przyjechali.
Tomasz Frankowski (napastnik Jagiellonii):
- Udało się strzelić bramkę, trochę pomogło mi szczę¶cie bo piłka się odbiła i zmieniła kierunek. To był bardzo dobry mecz, a Ruch rozegrał fantastyczne zawody. Starali¶my się jak tylko mogli¶my, ale nie było na rywala rady.
Ľródło: Niebiescy.pl
fot. D. Markysz