Marcin Baszczyński i Damian Gorawski nie wróc± jednak do Ruchu Chorzów. "Niebieskich" nie stać na pozyskanie swoich byłych zawodników. - Obaj nie s±, niestety, piłkarzami na ekonomiczne realia Ruchu, choć do "Gory" rzeczywi¶cie były przymiarki. Z kolei "Baszczu" jest prawym obrońc±. Na tę pozycję najłatwiej w Polsce znaleĽć zawodnika, bo 95 procent piłkarzy gra praw± nog± - twierdzi Dariusz Gęsior, współodpowiedzialny w Ruchu za transfery.
Na razie chorzowianie nie pozyskali jeszcze zawodnika w zimowym okienku transferowym. Publicznie nie mówi się nawet o przymiarkach. - Może zdarzyć się i tak, że w ogóle nie będzie nowych nazwisk - dodaje Gęsior.
Ľródło: Sport