Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Myślę, że pierwsza połowa była w naszym wykonaniu bardzo dobra. Kontrolowaliśmy grę, nawet będąc w defensywie nie pozwalaliśmy drużynie Odry na zbyt wiele. Piękna akcja po której padła bramka, a później były kolejne sytuacje. Odra wykorzystała po przerwie nasz słabszy fragment, ale mieliśmy jeszcze dobre okazje. No i ten karny... Trudno mieć pretensje do Mateusza Szwocha o niewykorzystanie jedenastki. Szkoda jednak, bo mogliśmy przypieczętować zwycięstwo. Kończymy dzisiaj serię czwartego meczu na wyjeździe. Najpierw graliśmy z samą czołówką, a teraz z mocną drużyną Odry. To jest piłka, trzeba patrzeć przed siebie, kontynuować to i eliminować błędy, które są.
Jarosław Skrobacz (trener Odry):
- Mecz pełen emocji, siedzi w nas jeszcze ta adrenalina. Działo się. Źle weszliśmy w to spotkanie i miałem o to w przerwie pretensje do chłopaków. To spowodowało, że inaczej wyszliśmy na drugą połowę. Szkoda by było, gdybyśmy przegrali po rzucie karnym, bo i my i Ruch mogliśmy strzelić bramki z gry. Bolałoby to bardzo, gdybyśmy stracili gola po niegroźnej sytuacji i zamieszaniu w polu karnym. Końcowy wynik sprawiedliwy - 1:1. Cieszą się wszyscy oprócz Ruchu i Odry.