Mariusz Jop (trener Wisły):
- Zgoła odmienne nastroje niż po poprzednim meczu. Bardzo dobrze zaczęliśmy to spotkanie. Poza krótkim fragmentem w drugiej połowie, gdzie rywal miał kilka sytuacji, mieliśmy ten mecz pod kontrolą. Słowa uznania dla zawodników i kibiców, którzy stworzyli świetną oprawę. Było widać te korekty, nad którymi pracowaliśmy. Zdecydowanie szybciej operowaliśmy piłką i to przynosiło efekt.
Dawid Szulczek (trener Ruchu):
- Wszyscy stanęli na wysokości zadania - organizatorzy meczu i kibice, a my niestety tego nie zrobiliśmy. Mecz ułożył się fantastycznie dla Wisły, wychodziło im wszystko. Jest to moja pierwsza porażka na Stadionie Śląskim i to taka bolesna. Nic nam nie wychodziło. Widzimy wszyscy, jakie mamy nastroje. Musimy się zrehabilitować, a najbliższa okazja już we wtorek. Po takim meczu muszą być zmiany w składzie, żeby szansę dostali piłkarze, na których nie postawiłem w pierwszych dwóch spotkaniach.