Jakub Bielecki (bramkarz Ruchu):
- Dawno nie graliśmy na Cichej i dawno też nie rozegrałem całego meczu, więc było troszkę sentymentalnie, tym bardziej że udało się obronić tego karnego jak za starych czasów na tym stadionie. Miałem w głowie, żeby zabezpieczyć środek bramki, bo trochę znam "Kobiego" (Szymona Kobusińskiego - przyp. red.) i broniłem trochę jego karnych na treningach. Odra miała dzisiaj zdecydowanie więcej sytuacji niż my i może była konkretniejsza w tej ostatniej fazie. Udało się wyjść z tego obronną ręką, wygrać i zachować czyste konto, więc to jest najważniejsze.