Łukasz Moneta (pomocnik Ruchu):
- Mogłem zdobyć minimum trzy bramki, a jakby dobrze poszło to spokojnie pięć. Cieszę się, że dochodzę do sytuacji, bo w poprzednich meczach chyba nawet strzału nie oddałem. Brakowało wykończenia, ale to jeszcze przyjdzie. Najważniejsze, że udało się strzelić jedną i wygrać. Pod wodzą trenera Dawida chcemy grać bardzo ofensywnie, szybko, z kontry. Ruch w ostatnich latach z tego słynął, chociażby trener Fornalik lubił ten styl. Póki co odnajdujemy się w tym i mam nadzieję, że w kolejnych meczach będzie jeszcze lepiej to wyglądało i będziemy wykorzystywać stworzone sytuacje.
Maciej Sadlok (obrońca Ruchu):
- Najważniejsze są trzy punkty. Mamy drugie zwycięstwo z rzędu i o to chodziło. Nas obrońców cieszy dodatkowo, że nie została stracona bramka. Szkoda, że trochę wcześniej meczu nie zakończyliśmy, bo były ku temu sytuacje. Musimy robić postępy, rozwijać się i eliminować błędy.