Janusz Niedźwiedź (trener Ruchu):
- FC Skupi to zespół wymagający. Myślę, że po Kecskemeti był naszym najbardziej wymagającym przeciwnikiem. Macedończycy wysoko postawili poprzeczkę, grali bardzo agresywnie i intensywnie. Cieszy mnie to, że przegrywając do przerwy, potrafiliśmy wyrównać. Zespół podniósł się i zremisowaliśmy. Oczywiście chcieliśmy więcej, ale przyjmujemy to, co jest. Dwa ostatnie mecze na pewno na plus.
Przede wszystkim jestem zadowolony z tego, że poza jakimiś drobnymi rzeczami nikt nie odniósł większej kontuzji. Jutro rano jeszcze mamy trening, który będzie podzielony na dwie grupy. Mam nadzieję, że każdy wróci cały i zdrowy po to, żeby od niedzieli podjąć rywalizację bezpośrednio przed meczem z Legią.