Przemysław Szur (obrońca Ruchu):
- Chcieliśmy skończyć ten rok z przytupem, odnieść ważne zwycięstwo i zdobyć trzy punkty. Tak naprawdę znowu straciliśmy na wyjeździe dwa punkty i jest czego żałować. Źle weszliśmy w ten mecz, zabrakło agresji i zdecydowania. Mieliśmy analizę Skry, wiedzieliśmy, że będą chcieli ruszyć przez 10, 15 minut i trzeba to przetrwać. Im dłużej mecz będzie trwał, tym Skra będzie się cofała i będziemy mieć większą przewagę. Ale nie udało się.
Przychodząc do Ruchu, brałbym taką rundę w ciemno. Uważam, że możemy być z niej zadowoleni. Wiemy, co poprawić i będziemy walczyli dalej.