Choć piłkarze Ruchu Chorzów mieli dziś wolne, na stadionie przy ulicy Cichej można było spotkać kilku piłkarzy "Niebieskich". Wśród nich dwóch Chorwatów, których Dusan Radolsky nie widzi w składzie. Matko Perdijic jak i Toni Golem wrócili z Izraela. Przez kilka dni trenowali w klubie FC Ashdod dla którego rekomendował ich Andrzej Kubica. Piłkarze rodem ze Splitu stwierdzili, że wypadli dobrze. Inaczej jednak zadecydowali działacze, gdyż obaj nie podpisali kontraktów.
- Mimo dosyć męczącej podróży wypadliśmy nieźle. Do końca nikt nie dawał nam do zrozumienia, że jest źle. Mam 26 lat, zależy mi na grze w pierwszym składzie. Sądziłem, że uda mi się w Izraelu. Niestety trenerzy mieli swoich ulubieńców. Bramkarze Yossi Shekel i Ofir Martziano prezentowali się dużo gorzej niż golkiperzy w Polsce. Mam jeszcze kilkanaście dni aby znaleźć klub w którym będę mógł występować. Nie mogę sobie pozwolić na to, aby kolejną rundę przesiedzieć na trybunach - stwierdził Matko Perdijić.
- Mam podobne odczucia jak Matko. Ashdod to teoretycznie drużyna w której moglibyśmy sobie poradzić. Ich defensywa prezentowała się średnio. Gra tam bardzo dobrze wyszkolony technicznie Urugwajczyk Cristian Gonzalez, ale poza nim reszta prezentuje poziom zbliżony do polskiej drugiej ligi. Cóż mi pozostaje? Moja sytuacja jest odrobinę lepsza, gdyż w obronie grywa przeważnie czterech piłkarzy, więc moja szansa na występy w Ruchu jest cztery razy większa. Niestety podobnie jak mój przyjaciel chcę grać regularnie - dodał Toni Golem.
Póki co obaj trenować będą z pierwszą drużyną, bądź pod okiem Ireneusza Psykały w drużynie Młodej Ekstraklasy.
19.06 - 28.06 - treningi w Chorzowie
27.06 g. 13:00 - sparing: Unia Oświęcim 0:6 Ruch 29.06 - 07.07 - zgrupowanie w Wałbrzychu
07.07 g. 10:30 - sparing: Śląsk II Wrocław 0:1 Ruch 08.07 - 23.07 - treningi w Chorzowie
10.07 g. 11:00 - sparing: Wieczysta Kraków - Ruch
18.07 - sparing: MFK Karvina - Ruch
26.07 g. 14:30 - 1. kolejka I ligi Termalica Nieciecza - Ruch
* Więcej informacji o sparingach można zobaczyć po najechaniu na