strona główna Forum Kibiców Fan Page Niebiescy.pl Twitter Niebiescy.pl Stowarzyszenie Wielki Ruch Typer Foto TV Niebiescy w Youtube Relacje LIVE
O sporze na linii Santiago Villafane - Ruch Chorzów
  • Data: 12.12.18; 19:07  Dodał: Neo
Przygoda Santiago Villafane z Ruchem Chorzów miała wyglądać zupełnie inaczej. Argentyńczyk, który trafił na Cichą latem 2017 roku, kilka miesięcy później musiał wrócić do ojczyzny, gdzie doszło do ogromnej tragedii rodzinnej. Dzisiaj 30-letni zawodnik nie reprezentuje już barw naszego klubu, ale... pozostaje z nim w sporze.

Pod koniec grudnia zeszłego roku na świat przyszli dwaj synowie "Santiego" - bliźniacy Dante i Leon. Chłopcy urodzili się z genetyczną wadą płuc już w szóstym miesiącu ciąży. Leon nie był w stanie rozwijać się prawidłowo, a problemy z oddychaniem 2 marca doprowadziły do jego śmierci... Dante natomiast, choć minął już prawie rok, nawet na jeden dzień nie wyszedł ze szpitala.

Do tragicznej sytuacji z ogromną wyrozumiałością podeszli trenerzy Ruchu. W połowie lutego, podczas zgrupowania na Cyprze, na wyjazd Villafane do Argentyny zgodę wyraził Juan Ramon Rocha. Dwa tygodnie później zawodnik ponownie został wezwany do ojczyzny, gdzie o życie walczył mały Leon. Niestety, dziecka nie udało się uratować, a pogrążony w żałobie Santiago kilkanaście dni później stawił się w Chorzowie. - Muszę wrócić do normalnego życia i wziąć się w garść. Robię to przede wszystkim dla mojej żony i synka Dantego - mówił wówczas.

Piłkarz ponownie wywalczył miejsce w składzie Niebieskich, zagrał w czterech meczach i wydawało się, że wszystko zaczyna iść w dobrym kierunku. Z Argentyny dotarły jednak informacje o problemach zdrowotnych drugiego syna. Następca Rochy, Dariusz Fornalak od razu zgodził się na wyjazd podstawowego zawodnika do Ameryki Południowej. Szkoleniowiec po kolejnym, zremisowanym 2:2 meczu ze Stomilem Olsztyn, powiedział: - Chciałem zadedykować trzy punkty dla Santiago Villafane, ale się nie udało. Tylko jeden punkt Santiago dla ciebie - jesteśmy z tobą i twoją rodziną w tych trudnych chwilach.

W trakcie koszmarnych miesięcy nie zabrakło wsparcia dla "Santiego" oraz jego rodziny. Piłkarze Niebieskich wyszli na boisko w specjalnych koszulkach "Estamos con vos" (jesteśmy z tobą), kibice zaprezentowali dedykowaną oprawę, a w jednym z chorzowskich kościołów została odprawiona msza święta w intencji Dantego z prośbą o zdrowie i Błogosławieństwo Boże oraz w intencji Santiago i jego rodziny pogrążonej w żałobie po śmierci małego Leona.

Od tamtych wydarzeń minęło ponad pół roku i okazuje się, że... doszło do sporu na linii Santiago Villafane - Ruch Chorzów. A chodzi oczywiście o pieniądze. Sytuację opisał wczoraj portal SportoweFakty.pl, oto fragment:

W połowie maja, trzy tygodnie po rozmowie zawodnika z Fornalakiem, szkoleniowiec i inni pracownicy klubu jakby zapomnieli o wsparciu dla piłkarza. Zdzisław Bik zwołał zebranie. Zaprosił dziesięć osób, między innymi trenera, prezesa, wiceprezesa i członków Rady Nadzorczej.

Biznesmen, od niedawna przewodniczący Rady Nadzorczej klubu, to przede wszystkim prezes grupy kapitałowej Fasing zajmującej się produkcją sprzętu górniczego dostarczanego do prawie pięćdziesięciu krajów na całym świecie. Jego firma jest głównym sponsorem klubu. To Bik ma w Ruchu najwięcej do powiedzenia, zwłaszcza jeżeli chodzi o finanse.

Wiedział, że zawodnik znalazł się w tragicznej sytuacji życiowej i że jego kontrakt i tak kończy się w czerwcu. Grzegorz Kapica, były dyrektor sportowy klubu, wspomina reakcję Bika. - Na zebranie przyszedł z podjętą decyzją. Powiedział, że zawodnik nie świadczy pracy i należy zwolnić go dyscyplinarnie. I nie będzie mu płacił - opowiada. Ostatecznie umowa nie została rozwiązana przedwcześnie, ale piłkarz pieniędzy nie zobaczył.

Nikt z obecnych na spotkaniu pracowników Ruchu nie dyskutował, w sali zrobiło się cicho. W końcu Kapica nie wytrzymał. Był zaskoczony decyzją Bika, wstawił się za piłkarzem i dopytywał, czy w tych szczególnych okolicznościach Villafane nie może zostać potraktowany wyjątkowo.

W pamięci utkwiło mu jedno zdanie. - Pan Bik powiedział mi dokładnie tak: widzę, że ma pan dużo pieniędzy, to może niech mu pan sam zapłaci - opowiada były znakomity piłkarz, niegdyś król strzelców polskiej ekstraklasy. Dwa tygodnie po tej rozmowie Kapica otrzymał wypowiedzenie.

Kilka miesięcy po zdarzeniu nadal nie może uwierzyć, jak tak można było potraktować będącego w potrzebie człowieka. - Jak widać, życie noworodka wycenia się w Chorzowie na 3200 euro - załamuje ręce.

Mniej więcej tyle miesięcznie zarabiał w Ruchu Villafane. W przeliczeniu na złotówki: około piętnaście tysięcy złotych. Za trzy miesiące, wliczając podatek VAT, Ruch powinien zapłacić piłkarzowi ok. 60 tysięcy zł (Villafane był w klubie zatrudniony na umowę B2B, tzw. działalność gospodarczą).


Dzisiaj swoją wersję przedstawił zarząd Ruchu Chorzów, który wydał oświadczenie. Oto one:

W odpowiedzi na tekst red. Mateusza Skwierawskiego pt. „Tragedia Santiago Villafane. Ruch Chorzów mu nie płaci, a jego dziecko walczy o życie” opublikowany 11 grudnia br. na stronie „Sportowe Fakty” portalu wp.pl, Ruch Chorzów informuje, że Pan Santiago Villafañe nie jest piłkarzem Ruchu Chorzów od czerwca 2018 roku i użycie zwrotu sugerującego uchylanie się od obowiązku zapłaty wynagrodzenia za wykonywane do chwili obecnej świadczenie jest nieuprawnione, gdyż brak zapłaty spornego wynagrodzenia dotyczy ostatnich trzech miesięcy trwania umowy, w których piłkarz nie wykonywał zawartej z Klubem umowy.

Sprawa o zapłatę wyżej wskazanego wynagrodzenia jest przedmiotem sporu przed Piłkarskim Sądem Polubownym przy Polskim Związku Piłki Nożnej, który to rozstrzygając sprawę w I instancji częściowo podzielił wątpliwości klubu, co do zasadności roszczeń byłego zawodnika. Klub oczekuje na doręczenie pisemnego uzasadnienia zapadłego rozstrzygnięcia.

Odnosząc się do opisywanego w tekście spotkania działaczy w maju 2018 roku informujemy, że miało ono przebieg odmienny od przedstawionego. Ponieważ kolejna nieobecność Pana Villafañe w pracy przedłużała się i nie można było określić terminu jego powrotu do Polski, absencję piłkarza należało sformalizować. Spółka prawa handlowego, jaką jest Ruch Chorzów SA, jako przedsiębiorca nie może przyjmować i płacić faktur za niewykonywane usługi. Działanie przeciwne byłoby naruszeniem przepisów podatkowych i działaniem na szkodę Spółki.

Dyskusja, która odbyła się w trakcie opisanego spotkania nie miała na celu rozwiązania kontraktu z piłkarzem i pozbawienie Pana Villafañe środków do życia lecz miała na celu ustalenie sposobu sformalizowania jego nieobecności. Zdaniem działaczy – z uwagi na regulacje prawne – Spółka nie miała prawnej możliwości płacenia za nierealizowane usługi. W tej sytuacji, w ocenie uczestników spotkania konieczne stało się poszukiwanie alternatywnego sposobu wsparcia Pana Villafañe, które jak wszyscy zebrani zgodnie uznawali, jest mu w trudnej sytuacji rodzinnej niezbędne i konieczne. Rozważana była m.in. pomoc fundacji, która wsparłaby finansowo leczenie dziecka.

Podjęcie jakichkolwiek działań wymagało jednak aktywnej współpracy i dopełnienia szeregu formalności przez Pana Villafañe, m.in. wynikających z przepisów związkowych PZPN, to jest skierowania do Związku i Spółki pisemnego uzasadnienia nieobecności. Szczegóły organizacyjne rozwiązania kontraktu i zaoferowania pomocy piłkarzowi miał dopracować i sprawę formalnie przeprowadzić ówczesny dyrektor sportowy, Pan Grzegorz Kapica.

Warto podkreślić, że była to już druga, długa nieobecność w pracy Pana Santiago Villafañe. Za pierwszym razem opuścił on zgrupowanie drużyny na Cyprze. Działacze i sztab szkoleniowy już wtedy, w obliczu ogromnego dramatu piłkarza uznali, że są sprawy ważniejsze niż rzetelne wypełnianie kontraktu i zezwolili mu na niezwłoczny wyjazd do Argentyny. Pokazuje to wyraźnie, że osoby podejmujące decyzje odnośnie kontraktu Pana Villafañe nie postępowały bezwzględnie i małostkowo. Cytowana w tekście wypowiedź imputująca, że w naszym klubie wartość życia dziecka liczy się w euro jest wyjątkowo obraźliwa. W konsekwencji zarzuty formułowane wobec działaczy Ruchu Chorzów i Zarządu są nieuprawnione.

Rozwiązaniem umowy o pracę z Panem Grzegorzem Kapicą nie miało związku ze sprawą Pana Villafañe.

Na marginesie musimy zauważyć, że autor publikacji, nie zwrócił się do Spółki o stanowisko w zakresie przedstawionych zdarzeń. Z tego też powodu autor nie przedstawił rzetelnie zaistniałej sytuacji, co skutkuje koniecznością opublikowania niniejszych wyjaśnień.

Zarząd Ruchu Chorzów SA

Jak wynika z nieoficjalnych informacji, Piłkarski Sąd Polubowny uznał w pierwszej instancji, że Ruch musi zapłacić zawodnikowi połowę kwoty, czyli ok. 30 tysięcy złotych. - Czy jestem zły? Nie. Ja po prostu chciałbym odzyskać moje pieniądze, są mi potrzebne. A przecież nie mówimy o milionach. Wystarczyło mi tylko powiedzieć, że klub ma problemy finansowe, że wypłata zaległości może się opóźnić, cokolwiek. Naprawdę bym zrozumiał - stwierdził Villafane. - Do nowego prezesa Ruchu dzwoniłem wiele razy, wysyłałem wiadomości. Nie odpowiedział. Bardzo szanuję pracę, swój zawód, ja w Ruchu chciałem grać dalej, ale ratowanie życia mojego dziecka było dla mnie najważniejszą sprawą na świecie. Myślę, że każdy to rozumie - dodał na łamach "Sportowych Faktów".

Czego zabrakło w tej zupełnie niepotrzebnej sytuacji? Porozumienia, komunikacji, być może spisania odpowiednich dokumentów. To bardzo przykre i wstydliwe, że przy tragedii, jaka dotknęła Villafane i jego rodzinę, doszło jeszcze do głośnego sporu, który ma swój finał w sądzie. To zdecydowanie nie powinno mieć miejsca i zgodzi się z tym chyba każdy... Mamy ogromną nadzieję, że ta sprawa zostanie wyjaśniona. I to jak najszybciej.

źródło: Niebiescy.pl / Sportowe Fakty



Bez bramek w Najstarszych Derbach Śląska
REKLAMA
OSTATNI MECZ
9. kolejka I ligi - 18.09.2026 r. godz. 20:45, Bytom
Czas na szpil »
Transmisja »
Relacja LIVE »
Relacja z meczu »
Konferencja »
A. Komor »
D. Sobociński »
D. Grabiński »
Kulisy »
Skrót meczu »
Wyjazd drużyny »
0:0
POLONIA BYTOM - RUCH CHORZÓW
NASTĘPNY MECZ
ŁKS ŁÓDŹ - RUCH CHORZÓW
al. Unii Lubelskiej 2, Łódź
11.10.2026 r. godz. 14:30
:
REKLAMA
TV NIEBIESCY
REKLAMA
TRANSFERY
PRZYCHODZĄ
Mateusz Bąk (rezerwy)
Michał Chrapek (Piast Gliwice)
Seweryn Cieślak (Skra Cz.)
Agustin Coscia (CE Sabadell)
Abraham del Moral (CD Teruel)
Filip Kędziera (juniorzy)
Jakub Kristan (MFK Karvina)
Kacper Laskowski (Chrobry)
Kamil Lipiński (rezerwy)
Max Pawłowski (Raków)
Marcel Potoczny (rezerwy)
Krystian Rostek (Śląsk Wrocław)
Teddy Sutherland (CD Teruel)
Krystian Wachowiak (Stal Rzeszów)
Filip Wójcik (Motor Lublin)
Jakub Wrąbel (Miedź Legnica)
ODCHODZĄ
Piotr Ceglarz (Rekord Bielsko-Biała)
Kacper Dyduch (rezerwy)
Bartłomiej Gradecki (Radomiak)
Kamil Imiolek (Sparta Katowice)
Jakub Jendryka (Raków)
Szymon Karasiński (Zagłębie L.)
Kajetan Klaja (?)
Marko Kolar (Sandecja Nowy Sącz)
Maciej Krzempek (rezerwy)
Dawid Magusiak (rezerwy)
Mo Mezghrani (FK Radnicki)
Dominik Preisler (Artis Brno)
Nikodem Proczek (Pogoń Lubaczów)
Mateusz Szwoch (Resovia)
Jakub Szymański (?)
Przemysław Szymiński (?)
Max Watson (Orebro SK)
STRZELCY - TOP 5                         ASYSTY - TOP 5
   Michał Chrapek2
   Shuma Nagamatsu2
   Szymon Szymański2
   Agustin Coscia1
   Aleksander Komor1
   Jakub Kristan3
   Kacper Laskowski1
   Patryk Szwedzik1
   Szymon Szymański1
ŻÓŁTE KARTKI
   Andrej Lukić3
   Jakub Kristan2
   Nikodem Leśniak-Paduch2
   Shuma Nagamatsu2
   Michał Chrapek1
   Agustin Coscia1
   Abraham del Moral1
   Martin Konczkowski1
   Krystian Rostek1
   Mateusz Rosół1
REKLAMA
NA SKRÓTY
  • Terminarz meczów Ruchu
  • Runda jesienna
  • Runda wiosenna
  • Kadra Ruchu
  • Sztab szkoleniowy Ruchu
  • DOŁĄCZ DO NAS!
    REKLAMA
    REKLAMA
    TABELA
    1. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 18
    2. Bruk-Bet Termalica Nieciecza 16
    3. Warta Poznań 15
    4. ŁKS Łódź 15
    5. Miedź Legnica 14
    6. Polonia Warszawa 14
    7. Stal Rzeszów 14
    8. Lechia Gdańsk 13
    9. Chrobry Głogów 12
    10. Pogoń Siedlce 12
    11. Ruch Chorzów 12
    12. Arka Gdynia 11
    13. Unia Skierniewice 10
    14. Odra Opole 9
    15. Polonia Bytom 9
    16. Stal Mielec 9
    17. Podbeskidzie Bielsko-Biała 8
    18. Puszcza Niepołomice 6
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    TV NIEBIESCY
    BUTTONY
    90 Minut Widzew To MY
    Kibice.net
    Copyright by Niebiescy.pl © 2005-2026 | Polityka prywatności