strona główna Forum Kibiców Fan Page Niebiescy.pl Twitter Niebiescy.pl Stowarzyszenie Wielki Ruch Typer Foto TV Niebiescy w Youtube Relacje LIVE
T-Ooooooo-R - jak Ruch wygrał ze słynnym Bayernem Monachium
  • Data: 30.12.15; 10:20  Dodał: Grzej
30 grudnia 1934 roku, dokładnie 81 lat temu, Ruch Wielkie Hajduki pokonał w Monachium miejscowy Bayern. Po wielu miesiącach udało nam się w końcu cofnąć w czasie, kiedy spotkaliśmy się z potomkami uczestników bezpośrednich wydarzeń, którzy oprócz cudownych opowieści pokazali nam wspaniałe pamiątki z tej wyprawy.

Pierwszy mecz

8 i 9 grudnia 1934 roku w Wielkich Hajdukach (dzisiaj dzielnica Chorzowa - Batory), na boisku na Kalinie, na słynnym już "hasioku" został rozegrany turniej z udziałem Ruchu, Bayernu, Cracovii oraz Garbarni Kraków. W pierwszy dzień turnieju mistrzowska drużyna rodem z Hajduk zagrała z Bayernem. FCB przeciwko drużynie Niebieskich grał szybciej w pierwszej części meczu i lepiej taktycznie w całym spotkaniu. Bayern Monachium ciągle się cofał na swoją połowę, grał z kontry i wyprowadzał piłkę długimi podaniami do skrzydłowych. Ruch grał, rozgrywał, był częściej przy piłce, policzono, że był on w posiadaniu piłki w 70%, a w rzutach rożnych wynik wyniósł 8:3 na jego korzyść, a jednak bramka nie chciała paść. Niebiescy atakowali raz za razem, ale trzy doskonałe sytuacje wybronił jednak bramkarz Rudi Fink. W 17 minucie po jednej z kontr po fatalnym błędzie Dziwisza bramkę zdobył Simetsreiter, a po przerwie z kolejnej kontry po długim podaniu i błędzie Rurańskiego bramkę zdobył Schneider. Ruch grał, a Bayern stosując defensywną taktykę, zdobywał gole.

Honorową bramkę zdobył Peterek z rzutu karnego na 10 minut przed końcem, który po latach wspominając ten mecz stwierdził, że żaden inny bramkarz nie bronił takich sytuacji jak Fink. Porażka Ruchu 1:2 stała się faktem. W drużynie rodem z Monachium pojawiło się kilka znakomitości piłkarskich: Ludwig Goldbrunner (39-krotny reprezentant Niemiec, został wybrany w "20" najlepszych piłkarzy Bayernu w jego całej historii), Conrad "Conny" Heidkamp (9-krotny reprezentant Niemiec, jedyny piłkarz przedwojenny w galerii sław FCB), Josef Bergmaier (8-krotny reprezentant Niemiec), Wilhelm "Schimmy" Simetsreiter, (najszybszy zawodnik Bayernu w jego całej historii, reprezentant Niemiec). Prawie trzy tygodnie później przyszedł czas na re-wizytę i rewanż na boisku.


Zdjęcie: Ag.Fot. "Polonia" Cz.Datka - F.C Bayern Monachium na boisku na Kalinie.

Podróż

28 grudnia na dworcu w Wielkich Hajdukach (dzisiaj dworzec Chorzów Batory) o godzinie 14:25 wyruszył pociąg do Bawarii. Na peronie zebrała się ekspedycja licząca aż 21 osób. W jej skład wchodziło 15 piłkarzy, 4 działaczy, trener Wieser oraz śląski dziennikarz, dzięki któremu po latach odtworzyliśmy tę historię. Dodatkowo pojawili się oczywiście kibice Niebieskich, którzy licznie chcieli pożegnać piłkarzy, życząc im wygranej. Podróż nie trwała długo, wszyscy wysiedli w Bytomiu, gdzie musieli czekać godzinę na przesiadkę na pociąg pośpieszny relacji Bytom - Monachium. Piłkarze usadowili się w przedziałach i od razu zaczęli szpilać... w szkata. Kędzierzyn, Wrocław, Drezno - stacje mijały jedna za drugą. Już na terenie Niemiec do pociągu wsiadało coraz więcej żołnierzy. Na stacji w Dreźnie pociąg miał dłuższy postój, piłkarze Ruchu wysiedli na peron ubrani w niebiesko-białe dresy z naszytą eRką na piersi. Od razu pojawili się gapie, a największy jajcarz z tej całej ekipy, Ewald Urban zdążył się zaprzyjaźnić z kilkoma podróżnymi, więc koledzy zaczęli go przezywać "Burmistrz". Parę minut po 8 rano pociąg wjechał na peron w Monachium, na którym hajduczan przywitali przedstawiciele Bayernu. Piłkarze Ruchu zostali zakwaterowani w jednym z najbardziej nowoczesnych hoteli w Monachium - Stadt Wien.


Zdjęcie: Część karty pobytowej z hotelu Stadt Wien.

Po śniadaniu i oficjalnych przemówieniach piłkarze Ruchu zostali zaproszeni na zwiedzanie miasta, a później do sali browaru Löwenbräu, gdzie "częstowano doskonałą litrówką piwa". Oczywiście niezmordowany "Burmistrz" Urban w drodze powrotnej do hotelu zawierał kolejne znajomości, tym razem z ulicznym klaunem cyrku Krone. Na wieczornej kolacji pojawił się sekretarz generalny konsulatu, p. Przybylski, który opiekował się polską ekspedycją przez cały czas pobytu.

Drugi mecz rewanżowy

30 grudnia w niedzielne popołudnie piłkarze pojechali autobusem na stadion Grünwalder Strasse (stadion Bayernu do 1972 roku). Jak na tę porę roku w Bawarii pogoda była doskonała, niestety boisko było bardzo rozmokłe z powodu deszczu, który padał dzień wcześniej. Kierownik drużyny p. Giemsa (nie mylić z piłkarzem Edmundem Giemsą, na potwierdzenie tego faktu widzieliśmy zdjęcie tego pierwszego) poinformował o składzie drużyny, która zagrała w ustawieniu: 2-3-5. Na boisko wg wzrostu wybiegli: Tatuś - Katzy, Rurański - Dziwisz, Badura, Zorzycki - Urban, Giemsa, Peterek, Wilimowski, Wodarz.

Piłkarze Ruchu trzykrotnym "cześć" powitali się z publicznością, której ponad 12 tysięcy pojawiło się na stadionie. Gerard Wodarz, który był kapitanem drużyny Ruchu, przegrał wybór połowy z kapitanem Bawarczyków Schneiderem. Niebiescy byli zmuszeni grać pod wiatr i pod słońce. W pierwszych 10 minutach zaatakował Ruch, a Bayern podobnie jak to miało miejsce w Hajdukach, cofnął się na swoją połowę, czekając na dogodne okazje do kontry, ale Niebiescy nagle zaczęli stosować tę samą taktykę co Bawarczycy i wycofali się pod swoje pole karne, a Edmund Giemsa grający w ataku, na prawym łączniku grał teraz bliżej środka boiska.

Piłkarze FCB odpowiedzieli groźnymi atakami na bramkę Tatusia. Kiedy w 21 minucie meczu przypadkowo Karlik Dziwisz odbił piłkę ręką, sędzia podyktował rzut karny - wydawało się, że i ta taktyka się nie uda. Do wykonywania karnego podszedł Schneider, a "piłka, ostro strzelona, leci płasko nad ziemią w prawy róg bramki. Na trybunach jakby zagrzmiało. Wszyscy krzyczą tooor, lecz Tatuś, bramkarz Ruchu, skokiem pantery odbija piłkę wzdłuż linii autowej w pole" - opisała szczegółowo prasa obroniony rzut karny.

Ta niewykorzystana sytuacja pobudziła obie drużyny do jeszcze lepszej gry. Na lewej stronie ataku szalał niezwykle szybki Simetsreiter, ale doskonałe zawody rozgrywała obrona Ruchu, szczególnie Antoni Rurański przewidywał ruchy rywali i rozbijał ich ataki raz za razem. Kiedy zabrakło obrońców, na bramce stał niezawodny w tym dniu Eryk Tatuś. Do zaskakującej sytuacji doszło na 10 minut przed zakończeniem pierwszej połowy, kiedy okazało się, że Edmund Giemsa ubrał jeden za ciasny but, zdjął oba i wyrzucił za linię boiska i dograł pierwszą połowę... w samych skarpetkach.

Prawa strona na której grał wspólnie z Urbanem odżyła i w 44 minucie wspaniałą kontrę wyprowadził wspomniany wcześniej Giemsa, który jak relacjonowała ówczesna prasa: "biegnie z nią na prawem łączniku, oddaje daleko ponad głowami do Wilimowskiego i już zdawało się, że Wilimowski strzeli gola. Widzi jednak, że Peterek stoi na lepszej pozycji przed bramką Finka i ostrem strzałem pasuje do Peterka. Piłka wsunięta do bramki z odległości 8 m". Dzisiaj Kuba Kurzela mógłby z przyjemnością krzyknąć T-Ooooo-r. Bramka do szatni ustawiła resztę meczu, a piłkarzy Ruchu zbiegających na przerwę kibice z Monachium prosili o autografy.

W drugiej połowie piłkarze Bayernu znowu atakowali, ale Rurański oraz Katzy doskonale grali w formacjach obronnych. Piłkarze Niebieskich kontratakowali, ale bramkarz Fink również doskonale bronił strzały napastników Ruchu. Po przerwie Ruch rozpoczął grać defensywnie, podobnie jak to czynili Bawarczycy na meczu w Wielkich Hajdukach. Giemza przeszedł do pomocy i siłą rzeczy więcej z gry mieli Bawarczycy. Szereg ich zagrań likwiduje nasza obrona, dokąd potrafili się jedynie przedrzeć. Wyprowadziło to z równowagi Bawarczyków do tego stopnia, że "potracili oni głowy" i napotykając na skuteczny opór Polaków, załamali się we wszystkich prawie linjach - można było przeczytać w prasie. Oprócz doskonałej taktyki, wyróżnienia za bardzo dobre spotkanie trafiły do: Tatusia, Katzego, Rurańskiego, Dziwisza, Giemsy i Wilimowskiego. Końcowy gwizdek słabo i stronniczo sędziującego arbitra Thalmayera zakończył to spotkanie. Ruch Wielkie Hajduki pokonał Bayern Monachium 1:0. Kiedy zwycięscy piłkarze w niebieskich koszulkach schodzili z boiska publiczność zgotowała jej owacje.



Prasówka i uroczyste pożegnanie

Niemiecka prasa: "München - Augsburger Tageblatt", "Der Kickers", "Fussball", "Deutsche Sport - Illustrierte", "B. C. am Mittag" podkreślała, że piłkarze Ruchu wygrali zasłużenie, mieli doskonałe wyszkolenie techniczne i lepszy start do piłki. Dziennikarze podkreślali bardzo dobrą taktykę, a także ofiarność piłkarzy. "Der Kickers" za najlepszych zawodników wybrał Rurańskiego oraz Dziwisza, "München" bramkarza Tatusia. Jedynie dr Beker z tygodnika "Fussball" napisał o wyjątkowo defensywnej taktyce, która przyniosła sukces polskiej drużynie.

Piłkarze wraz działaczami wrócili do hotelu, przed którym stali kibice Bayernu, wielu było zaciekawionych piłkarzami z odległych Hajduk, którzy pokonali ich pupili. Na godzinę 18:00 działacze z Monachium zaprosili na uroczystą kolację do sali bankietowej Münchner Künstlerhaus, na którą zaproszono ponad 1000 osób, w tym wiele osobistości, w tym przedstawiciela Hansa von Tschammer und Osten, ówczesnego ministra sportu Niemiec, a także reprezentanta burmistrza miasta, radcy miejskiego oraz polskiego konsula. Później nastąpiło wiele przemówień na cześć gości z Polski i gospodarzy z Niemiec oraz wręczenie wspaniałych prezentów.

Piłkarze otrzymali porcelanowy kufel do piwa z pięknym grawerem (trzymaliśmy w rękach to cudo). Piłkarze Ruchu odśpiewali pieśń klubową i spędzili miło czas. Bardzo miło, ale musicie nam uwierzyć na słowo, bo do opisu tej części historii nie zostaliśmy upoważnieni. W poniedziałek 31 grudnia piłkarze opuścili Monachium, pojechali na dalsze tournée do Stuttgartu i Norymbergi. A tam... tam, to już zupełnie inna historia.

Bayern Monachium już nigdy później nie został pokonany przez klubową drużynę z Polski i pewnie już tak pozostanie.

Bibliografia:
"Przegląd Sportowy" R:1934,
"Der Kickers" R:1935,
archiwum i wywiad z K.



Bez bramek w Najstarszych Derbach Śląska
REKLAMA
OSTATNI MECZ
9. kolejka I ligi - 18.09.2026 r. godz. 20:45, Bytom
Czas na szpil »
Transmisja »
Relacja LIVE »
Relacja z meczu »
Konferencja »
A. Komor »
D. Sobociński »
D. Grabiński »
Kulisy »
Skrót meczu »
Wyjazd drużyny »
0:0
POLONIA BYTOM - RUCH CHORZÓW
NASTĘPNY MECZ
ŁKS ŁÓDŹ - RUCH CHORZÓW
al. Unii Lubelskiej 2, Łódź
11.10.2026 r. godz. 14:30
:
REKLAMA
TV NIEBIESCY
REKLAMA
TRANSFERY
PRZYCHODZĄ
Mateusz Bąk (rezerwy)
Michał Chrapek (Piast Gliwice)
Seweryn Cieślak (Skra Cz.)
Agustin Coscia (CE Sabadell)
Abraham del Moral (CD Teruel)
Filip Kędziera (juniorzy)
Jakub Kristan (MFK Karvina)
Kacper Laskowski (Chrobry)
Kamil Lipiński (rezerwy)
Max Pawłowski (Raków)
Marcel Potoczny (rezerwy)
Krystian Rostek (Śląsk Wrocław)
Teddy Sutherland (CD Teruel)
Krystian Wachowiak (Stal Rzeszów)
Filip Wójcik (Motor Lublin)
Jakub Wrąbel (Miedź Legnica)
ODCHODZĄ
Piotr Ceglarz (Rekord Bielsko-Biała)
Kacper Dyduch (rezerwy)
Bartłomiej Gradecki (Radomiak)
Kamil Imiolek (Sparta Katowice)
Jakub Jendryka (Raków)
Szymon Karasiński (Zagłębie L.)
Kajetan Klaja (?)
Marko Kolar (Sandecja Nowy Sącz)
Maciej Krzempek (rezerwy)
Dawid Magusiak (rezerwy)
Mo Mezghrani (FK Radnicki)
Dominik Preisler (Artis Brno)
Nikodem Proczek (Pogoń Lubaczów)
Mateusz Szwoch (Resovia)
Jakub Szymański (?)
Przemysław Szymiński (?)
Max Watson (Orebro SK)
STRZELCY - TOP 5                         ASYSTY - TOP 5
   Michał Chrapek2
   Shuma Nagamatsu2
   Szymon Szymański2
   Agustin Coscia1
   Aleksander Komor1
   Jakub Kristan3
   Kacper Laskowski1
   Patryk Szwedzik1
   Szymon Szymański1
ŻÓŁTE KARTKI
   Andrej Lukić3
   Jakub Kristan2
   Nikodem Leśniak-Paduch2
   Shuma Nagamatsu2
   Michał Chrapek1
   Agustin Coscia1
   Abraham del Moral1
   Martin Konczkowski1
   Krystian Rostek1
   Mateusz Rosół1
REKLAMA
NA SKRÓTY
  • Terminarz meczów Ruchu
  • Runda jesienna
  • Runda wiosenna
  • Kadra Ruchu
  • Sztab szkoleniowy Ruchu
  • DOŁĄCZ DO NAS!
    REKLAMA
    REKLAMA
    TABELA
    1. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 18
    2. Bruk-Bet Termalica Nieciecza 16
    3. Warta Poznań 15
    4. ŁKS Łódź 15
    5. Miedź Legnica 14
    6. Polonia Warszawa 14
    7. Stal Rzeszów 14
    8. Lechia Gdańsk 13
    9. Chrobry Głogów 12
    10. Pogoń Siedlce 12
    11. Ruch Chorzów 12
    12. Arka Gdynia 11
    13. Unia Skierniewice 10
    14. Odra Opole 9
    15. Polonia Bytom 9
    16. Stal Mielec 9
    17. Podbeskidzie Bielsko-Biała 8
    18. Puszcza Niepołomice 6
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    TV NIEBIESCY
    BUTTONY
    90 Minut Widzew To MY
    Kibice.net
    Copyright by Niebiescy.pl © 2005-2026 | Polityka prywatności