strona główna Forum Kibiców Fan Page Niebiescy.pl Twitter Niebiescy.pl Stowarzyszenie Wielki Ruch Typer Foto TV Niebiescy w Youtube Relacje LIVE
Zieńczuk: "Są perełki, które jedzą frytki i robią karierę"
  • Data: 02.02.15; 20:43  Dodał: Neo
- Już dwukrotnie przedłużałem kontrakt z Ruchem i udowodniłem, że dobrze się tutaj czuję. Mam nadzieję, że w tym sezonie osiągniemy to, co sobie założyliśmy. Ambitne cele na razie trzeba odłożyć, ale w myśl zasady z ostatnich lat - za rok znów będziemy na podium, więc warto byłoby przedłużyć - mówi Marek Zieńczuk, który w poniedziałek rano spotkał się z dziennikarzami przebywającymi z Niebieskimi na zgrupowaniu w tureckim Side.

Wiążąc się z Ruchem Chorzów, pewnie nie przypuszczałeś, że spędzisz na Cichej tyle lat?
Marek Zieńczuk: - W Amice spędziłem ponad cztery lata, w Wiśle pięć, a w Ruchu w czerwcu będzie cztery i pół roku. Nie sądziłem, że tak długo będę grał w Chorzowie. Jak widać stabilizacja jest dobra dla mnie i po kolejnych sezonach nikt nie próbował się mnie pozbyć z klubu. To też świadczy, że ta robota nie jest najgorzej wykonywana. Potwierdzają to także wyniki. W czasie mojej gry w Ruchu drużyna dwukrotnie stawała na podium. Uważam, że to bardzo dobry wynik i cieszę się, że mogłem zapisać się w historii tego klubu.

Czy działacze rozmawiali już z tobą na temat nowej umowy? Obecna wygasa w czerwcu.
- W przypadku starszych piłkarzy negocjacje zaczynają się przy wygaśnięciu tego kontraktu. Jakoś nie przebieram nogami, zbytnio się nie denerwuję. Wiem, jaka jest sytuacja chłopaków, większości kończą się umowy. Mamy cel do osiągnięcia i na tym się koncentruję. Jeśli będzie dobra praca, to myślę, że nie będzie problemu z podpisaniem kontraktu tu czy gdzieś indziej. Życie piłkarza jest takie, że czasem chcesz zostać w danym klubie, ale niekoniecznie ten klub będzie chciał ciebie. Nie można sobie zamykać innych dróg. Już dwukrotnie przedłużałem kontrakt z Ruchem i udowodniłem, że dobrze się tutaj czuję. Mam nadzieję, że w tym sezonie osiągniemy to, co sobie założyliśmy. Ambitne cele na razie trzeba odłożyć, ale w myśl zasady z ostatnich lat - za rok znów będziemy na podium, więc warto byłoby przedłużyć.

Marcin Malinowski wkrótce skończy 40 lat. Ty również chciałbyś grać do czterdziestki?
- Na pewno jest to motywacja. Biorąc Marcina pod uwagę, zostały mi jeszcze 4 lata gry. Marcin gra też na innej pozycji. Granie w linii pomocy wymaga jeszcze większego nakładu sił jeśli chodzi o treningi i same mecze. Tylko poprzez dobre prowadzenie i unikanie kontuzji można tak długo grać.

Fizjoterapeuta Ruchu Włodzimierz Duś mówił, że starsi piłkarze są coraz bardziej świadomi i wiedzą, jakie odżywianie jest dla nich korzystne. Czy jak byłeś młodszy, to czasami chowałeś frytki pod liść kapusty?
- Przede wszystkim trzeba zachować zdrowe zasady. Frytki zawsze można zjeść, byle nie robić tego codziennie. Przeżywałem takich trenerów, że rzeczywiście trzeba było chować te frytki. Próbował to kiedyś wprowadzić Werner Liczka w Wiśle. Sprawdzało się to na tydzień. Później trenerzy z reguły dają sobie spokój. Jeśli ktoś nie chce, to nie będzie się zdrowo prowadził, bo nie jest to w jego charakterze. Czasami można wyprowadzić na dobrą drogę jedną, dwie osoby, ale z całą drużyną nie ma co walczyć. Gdy kiedyś Dan Petrescu w pierwszy dzień obozu zobaczył co niektórzy wkładają na talerz, to później do końca zgrupowania jedliśmy makaron z sosem. Trochę go rozsierdziliśmy.

Młodzi zawodnicy mają problem z odmawianiem sobie?
- To wszystko zależy od charakteru. Jeśli ktoś ma talent i chce zrobić karierę, to musi się ukierunkować na sukces i tą drogą iść, bo drogi na skróty nie ma. Zdarzają się perełki, które jedzą frytki i robią karierę, ale nie jest to droga do celu.

Jakie masz obecnie wyniki w biegu na 30 metrów? Czy to się zmienia na przestrzeni lat?
- Na pewno traci się na szybkości. Nie ma się co oszukiwać. Wyniki testów szybkościowych nie są do końca wymierne. Byli tutaj piłkarze bardzo szybcy, którzy w testach szybkościowych osiągali rewelacyjne wyniki, ale z piłką przy nodze jednak bywało gorzej. Szybkość jest ważna, ale można ją zrekompensować czymś innym. W naszym zespole są zawodnicy, którzy nie są szybcy, jak np. Łukasz Surma, ale za to myśli szybko na boisku, podejmuje szybkie i trafne decyzje. Potrafi przewidzieć, co się zaraz wydarzy. Zawodnikom, którzy szybciej biegają niż myślą tego brakuje.

Takim przykładem był chyba Wołodymyr Tanczyk.
- "Taniu" robił bardzo dobre wrażenie przez dwa pierwsze tygodnie i byłem pewien, że to będzie duże wzmocnienie, ale z każdym treningiem gasł. Nie wiem, czym to było spowodowane. Trafił do Łęcznej i może tam pokaże swoje możliwości. Czasami tak jest, że trafia się do klubu, w którym ciężko rozwinąć skrzydła, a pół roku później jest już zupełnie inaczej.

W Turcji nie jesteś oszczędzany przez rywali. Najpierw zostałeś boleśnie trafiony w szczękę, a w sparingu z Horizontem brutalnie wycięty. Kiedy wychodzisz na boisko, myślisz o urazach?
- Im częściej człowiek o tym myśli, tym częściej mu się takie rzeczy zdarzają. My, starsi zawodnicy, zdajemy sobie sprawę, że poważna kontuzja może zakończyć karierę. Nie jest przyjemne kończyć karierę przez kontuzję, a nie z własnego wyboru. A najgorsze jest to, co przeżył Marcin Baszczyński. Przechodził rehabilitację bez takiego bodźca, jakim był kolejny mecz. Nie chciałbym przychodzić i po siedem godzin dziennie się rehabilitować. Nie chcę zostać inwalidą. Chciałbym pojeździć na nartach, a z rozwalonymi nogami byłoby to niemożliwe.

Obecnie chyba nie możesz jeździć na nartach.
- Dokładnie. Mamy zapisy i staram się ich przestrzegać. Rozrywki trzeba zostawić z boku. Piłka jest dla mnie ważniejsza niż przyjemności. Jeszcze będzie czas to nadrobić. Nawet nie pamiętam, kiedy ostatni raz jeździłem na nartach. Raczej preferowałem deskę, ale myślę, że przy dzieciach trzeba będzie wrócić do nart. Ogólnie sporty ekstremalne nie są wskazane. Nie można też jeździć na motorze. Mam skuter, który nie przekracza pojemności, więc nie można go nazwać motorem.

Świetne wyniki w sparingach mają dla was duże znaczenie, czy raczej podchodzicie do tego na luzie?
- Na luzie na pewno nie. Wygrane budują całą otoczkę i dodają pewności siebie. Obojętnie z kim byśmy nie grali, czy z zespołem ukraińskim, czy z polskim drugoligowcem, to trzeba wygrywać. Trzeba nauczyć się wygrywać. Przegrywanie łatwo wchodzi w kości i można wpaść w taki dół, że staje się to rutyną. Chcemy wygrywać każdy sparing. Nieźle to wygląda. Fakt, nie gramy z PSG czy lepszymi zespołami, bardziej wymagającymi, ale nasi rywale to też nie są kelnerzy. Wszystko jest na dobrej drodze, ale i tak zweryfikuje to liga. Nie mamy już czasu do stracenia. Musimy od razu zacząć z grubej rury. Musimy wygrywać.

Czujecie, że jesteście już w dobrej formie?
- Myślę, że to jeszcze przyjdzie. Jesteśmy na dobrej drodze. Zawsze się mówi o świeżości, ale jednak przy dwóch treningach dziennie nie ma jeszcze takiego entuzjazmu, polotu. Po powrocie do Polski będzie czas na odpoczynek. Będziemy mieli dwa dni wolnego. Każdy musi spożytkować ten czas tak, aby odpowiednio wypocząć. Ten tydzień przed ligą będzie bardzo ważny. Mam nadzieję, że odpalimy od pierwszej kolejki, bo inaczej sobie tego nie wyobrażamy.

Notował: Neo (Niebiescy.pl)




Bez bramek w Najstarszych Derbach Śląska
REKLAMA
OSTATNI MECZ
9. kolejka I ligi - 18.09.2026 r. godz. 20:45, Bytom
Czas na szpil »
Transmisja »
Relacja LIVE »
Relacja z meczu »
Konferencja »
A. Komor »
D. Sobociński »
D. Grabiński »
Kulisy »
Skrót meczu »
Wyjazd drużyny »
0:0
POLONIA BYTOM - RUCH CHORZÓW
NASTĘPNY MECZ
ŁKS ŁÓDŹ - RUCH CHORZÓW
al. Unii Lubelskiej 2, Łódź
11.10.2026 r. godz. 14:30
:
REKLAMA
TV NIEBIESCY
REKLAMA
TRANSFERY
PRZYCHODZĄ
Mateusz Bąk (rezerwy)
Michał Chrapek (Piast Gliwice)
Seweryn Cieślak (Skra Cz.)
Agustin Coscia (CE Sabadell)
Abraham del Moral (CD Teruel)
Filip Kędziera (juniorzy)
Jakub Kristan (MFK Karvina)
Kacper Laskowski (Chrobry)
Kamil Lipiński (rezerwy)
Max Pawłowski (Raków)
Marcel Potoczny (rezerwy)
Krystian Rostek (Śląsk Wrocław)
Teddy Sutherland (CD Teruel)
Krystian Wachowiak (Stal Rzeszów)
Filip Wójcik (Motor Lublin)
Jakub Wrąbel (Miedź Legnica)
ODCHODZĄ
Piotr Ceglarz (Rekord Bielsko-Biała)
Kacper Dyduch (rezerwy)
Bartłomiej Gradecki (Radomiak)
Kamil Imiolek (Sparta Katowice)
Jakub Jendryka (Raków)
Szymon Karasiński (Zagłębie L.)
Kajetan Klaja (?)
Marko Kolar (Sandecja Nowy Sącz)
Maciej Krzempek (rezerwy)
Dawid Magusiak (rezerwy)
Mo Mezghrani (FK Radnicki)
Dominik Preisler (Artis Brno)
Nikodem Proczek (Pogoń Lubaczów)
Mateusz Szwoch (Resovia)
Jakub Szymański (?)
Przemysław Szymiński (?)
Max Watson (Orebro SK)
STRZELCY - TOP 5                         ASYSTY - TOP 5
   Michał Chrapek2
   Shuma Nagamatsu2
   Szymon Szymański2
   Agustin Coscia1
   Aleksander Komor1
   Jakub Kristan3
   Kacper Laskowski1
   Patryk Szwedzik1
   Szymon Szymański1
ŻÓŁTE KARTKI
   Andrej Lukić3
   Jakub Kristan2
   Nikodem Leśniak-Paduch2
   Shuma Nagamatsu2
   Michał Chrapek1
   Agustin Coscia1
   Abraham del Moral1
   Martin Konczkowski1
   Krystian Rostek1
   Mateusz Rosół1
REKLAMA
NA SKRÓTY
  • Terminarz meczów Ruchu
  • Runda jesienna
  • Runda wiosenna
  • Kadra Ruchu
  • Sztab szkoleniowy Ruchu
  • REKLAMA
    TABELA
    1. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 18
    2. Bruk-Bet Termalica Nieciecza 16
    3. Warta Poznań 15
    4. ŁKS Łódź 15
    5. Miedź Legnica 14
    6. Polonia Warszawa 14
    7. Stal Rzeszów 14
    8. Lechia Gdańsk 13
    9. Chrobry Głogów 12
    10. Pogoń Siedlce 12
    11. Ruch Chorzów 12
    12. Arka Gdynia 11
    13. Unia Skierniewice 10
    14. Odra Opole 9
    15. Polonia Bytom 9
    16. Stal Mielec 9
    17. Podbeskidzie Bielsko-Biała 8
    18. Puszcza Niepołomice 6
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    BUTTONY
    90 Minut Widzew To MY
    Kibice.net
    Copyright by Niebiescy.pl © 2005-2026 | Polityka prywatności