Zapowiada się na to, że w linii defensywnej Ruchu będą dominować piłkarze z Rudy Śląskiej. W spotkaniu z Lechem na pozycji stopera zobaczymy pochodzącego z dzielnicy Nowy Bytom Marcina Baszczyńskiego, a duże szanse na występ na boku obrony ma mieszkający w Bykowinie Martin Konczkowski. - Fajna postawa młodego kolegi z Rudy być może zaowocuje tym, że zagra w pierwszym składzie - uśmiecha się "Baszczu".
Kibice Ruchu zaczepiają już pana na ulicy, by zapytać o mecz z Lechem? Marcin Baszczyński: - Zdarza się, a nawet w mojej rodzinie są kibice, którzy już do mnie wydzwaniają. Oczekiwania wobec mojej osoby są bardzo duże, a ja podniosłem tą rękawicę. Pewnie jakichś cudów nie stworzę, ale będę chciał przynajmniej zminimalizować liczbę błędów, jakie mogą się przytrafić obrońcy. Do tej pory zawsze było u mnie z tym OK, nie narzekałem na systematyczność i mam nadzieję, że w tym ważnym momencie mojej kariery mnie to nie zawiedzie.
W niedzielę zmierzy się pan z kolegą ze swojej byłej drużyny, Łukaszem Teodorczykiem. - Lech od dłuższego czasu gra piątką w pomocy i jednym napastnikiem, więc Teodorczyk będzie się kręcił między dwoma stoperami. Nie ma mowy o jakimś indywidualnym kryciu. Na pewno będziemy się z nim zderzać, a jest się od czego odbić, bo to silny chłopak, który potrafi grać tyłem do bramki. Mocno walczy o swoją pozycję na boisku. Lech jest naprawdę mocny w drugiej linii i trzeba będzie się sporo napracować, żeby Teodorczyk czy Ubiparip dostawali jak najmniej podań.
Lecha wzmocnił zimą Fin Kasper Hamalainen, który jest typową "dziesiątką", a to oznacza, że również będzie was często niepokoił. - Dokładnie, jeden z nas będzie pewnie musiał wychodzić wyżej, niwelować straty w środku pola, więc trzeba będzie się mieć na baczności i asekurować. Pracowaliśmy nad tym i cały czas ćwiczymy tą współpracę. Czeka nas trudne zadanie, ale jesteśmy w stanie wyjść z tego zwycięsko.
Od dawna mówi się, że pana zadaniem w Ruchu jest poukładanie linii obrony. Na kilka dni przed spotkaniem z Lechem jest pan spokojny o tę formację? - Na zgrupowaniu było widać, że drużyna chce zrobić krok w przód, że nie chce utknąć w tym niefajnym punkcie, w jakim była po ostatniej rundzie. Każdy chciał zrobić postęp, ograniczyć błędy i to było widoczne na treningach. Mam nadzieję, że również dzięki mojej osobie poszło to w tym kierunku, że w obronie dużo się działo, każdy chciał się pokazać. To jest najlepszy problem dla trenera, gdy ma z czego wybierać.
Lech wygrał jesienią siedem na osiem meczów wyjazdowych. Czy da się przewidzieć, jak będzie się prezentował od razu po przerwie zimowej? - Gdybyśmy mieli prześledzić, jak w przeszłości wyglądały pierwsze kolejki, to zawsze było w nich sporo niespodzianek. Lech na wyjazdach nie gra tak otwartej piłki jak u siebie, gdzie jest presja, a kibice oczekują od drużyny czegoś więcej. Trzeba będzie na to uważać, bo nie wydaje mi się, żeby Lech wyszedł i "pressował" nas wysoko od pierwszej do ostatniej minuty. Będą schowani, a my musimy uważać, żeby przy jakiejś stracie piłki nie narazić się na groźną akcję.
W sparingach najskuteczniejszymi zawodnikami byli Łukasz Cieślewicz, którego z wami nie ma, a także zmagający się z kontuzją Pavel Sultes. Nie martwi się pan o grę w ofensywie? - Jestem optymistą, bo w każdym sparingu mieliśmy co najmniej dwie "setki". Gdzieś w końcówce brakowało koncentracji i piłka nie wpadała do siatki, ale może teraz już będzie inaczej. Zdaję sobie jednak sprawę, że z Lechem sytuacji może być niewiele i jeżeli się taka pojawi, to trzeba ją będzie wykorzystać. W sparingach działo się dużo dobrego w naszej grze z przodu i stąd mój optymizm.
Notował: Neo (Niebiescy.pl)
Bramki strzelone podczas sparingów Ruchu w Turcji.
19.06 - 28.06 - treningi w Chorzowie
27.06 g. 13:00 - sparing: Unia Oświęcim - Ruch 29.06 - 07.07 - zgrupowanie w Wałbrzychu
07.07 - sparing: Śląsk II Wrocław - Ruch 08.07 - 23.07 - treningi w Chorzowie
11.07 - sparing: Wieczysta Kraków - Ruch
18.07 - sparing: MFK Karvina - Ruch
24.07/26.07 - 1. kolejka I ligi
* Więcej informacji o sparingach można zobaczyć po najechaniu na